Planujesz urlop, ale nie masz pieniędzy? Pomyśl o wzięciu chwilówki

Życie od wypłaty do wypłaty wiąże się z wieloma wyrzeczeniami. Wciąż musimy pilnować domowego budżetu, aby nie okazało się nagle, że wydaliśmy za dużo i tym samym braknie nam na inne istotne opłaty. Choć wiele osób w mniejszym czy większym stopniu godzi się z myślą, że póki co nie ma szans na większe zarobki i musi oglądać każdą złotówkę przed jej wydaniem, istnieją pewne okresy w roku, kiedy brak gotówki szczególnie doskwiera i powoduje, że stan psychiczny ulega znacznemu pogorszeniu.

Jednym z takich okresów bez wątpienia jest sezon urlopowy. Najbliższa rodzina, przyjaciele, znajomi, nawet sąsiedzi – wszyscy, co do jednego, opowiadają o tym, gdzie tym razem wyruszą na wypoczynek, pokazują zdjęcia ekskluzywnych miejsc noclegowych, z których zamierzają skorzystać, chwalą się tym, co zobaczą i jakie atrakcje zaliczą…

A my? Nie mamy pieniędzy na to, aby wyjechać choć na kilka dni do miejsca niedaleko położonego od naszego domu, nie stać nas na nocleg w schronisku czy pensjonacie, a co dopiero w hotelu pięciogwiazdkowym czy komfortowej willi.

Czy tak musi być? Zamiast chwalić się własnymi wakacyjnymi przygodami, będziemy zmuszeni do wysłuchiwania opowieści innych ludzi i udawania tego, jak bardzo jesteśmy zachwyceni i cieszymy się ich szczęściem? Nie, wcale tak być nie musi! Odpowiedzią na nasze problemy może okazać się chwilówka, czyli szybka pożyczka.

Wakacje z zadłużeniem w tle – czy to dobry pomysł?

Prawdopodobnie nie dla każdego. Wszelkiego rodzaju zobowiązania zawsze niosą za sobą pewne ryzyko, bo w końcu pożyczamy pieniądze. Niezależnie od tego, kto jest naszym wierzycielem, wcześniej czy później pożyczoną sumę przyjdzie nam spłacić. Spore opóźnienie w zapłacie czy całkowite jej zaniechanie będzie generować poważne koszty i konsekwencje.

Wpis do rejestru dłużników, przejęcie długu przez firmę windykacyjną lub sprawa w sądzie i egzekucja komornicza, utrata dorobku życia z powodu całkiem niewielkiej sumy pożyczonej na urlop… Sama świadomość tego, że taki scenariusz może się ziścić, przeraża wiele osób tak bardzo, że wolą one zrezygnować z wakacyjnych wojaży, niż ryzykować, a następnie zadręczać się czarnymi myślami, podczas gdy powinny wypoczywać i zażywać relaksu.

Oczywiście tak być nie musi. Jeśli tylko właściwie podejdziemy do tematu pożyczki, rozważymy wszystkie za i przeciw, obiektywnie ocenimy nasze potrzeby i możliwości, z powodzeniem możemy czerpać przyjemność oraz same korzyści z dodatkowej gotówki. Spłata pożyczki zawsze „boli”, bo w końcu oddajemy ciężko zarobione pieniądze, ale wystarczy sobie uświadomić to, że przecież nie są to nasze środki, a te pożyczone, które teraz musimy oddać.

Kwota chwilówki

Chwilówka, jak już sama nazwa wskazuje, jest pożyczana na chwilę, czyli na niedługi czas. W związku z tym kwota pożyczki nie może być zabójczo wysoka. W zależności od firmy jest to około 1000 do 3000 zł w przypadku pierwszej pożyczki i średnio do 5000 zł w przypadku kolejnej.

To absolutnie wystarczające kwoty, jeżeli planujemy na przykład tygodniowe wakacje w przytulnym pensjonacie czy domku letniskowym, zakładamy, że przynajmniej część posiłków będziemy przygotowywać samodzielnie i wykorzystamy potencjał okolicy, korzystając nie tylko z płatnych, ale także darmowych atrakcji. Wypoczynek na plaży, relaks nad jeziorem czy chodzenie po górach to zajęcia, które nic nie kosztują, a można naprawdę miło i przyjemnie spędzić czas, odrywając się od problemów dnia codziennego.

Jeśli natomiast marzy się nam ekskluzywny wypoczynek w pięciogwiazdkowym hotelu, z drogimi zabiegami spa w tle, musimy dobrze obliczyć naszą zdolność kredytową, aby nie okazało się, że mierzymy nieco za wysoko. Nie chodzi bowiem o to, aby wykosztować się na absurdalnie drogie wczasy, ale o to, by po prostu wypocząć, zmienić otoczenie i nabrać dystansu do tego wszystkiego, co nas przytłacza.

Termin spłaty

Termin spłaty, jak zostało już nadmienione, w przypadku chwilówek jest stosunkowo krótki. Standardowo większość firm pozabankowych udziela pożyczek na 30 dni. Zdarzają się jednak oferty z dłuższym terminem, jak np. 45 lub 65 dni.

Jeśli planujemy pożyczyć niewielką kwotę, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziemy w stanie spłacić zobowiązanie z najbliższej wypłaty lub kolejnej. Kiedy natomiast interesuje nas nieco większa suma, ale – choć moglibyśmy dostać ją w ramach tradycyjnej chwilówki – obawiamy się tego, że nie podołamy jednorazowej spłacie całości zadłużenia, powinniśmy zastanowić się nad taką propozycją jak chwilówka na raty.

Tutaj kwoty są zdecydowanie wyższe, nawet do kilkunastu tysięcy. Pożyczka wówczas jest rozłożona na wygodne raty, do 36 miesięcy. Chwilówka ratalna swoim kształtem przypomina kredyt bankowy. Podobnie jak on umożliwia spłacenie większej sumy pieniędzy w dłuższym terminie, co powoduje, że nasz budżet domowy nie przeżywa rewolucji, a płynność finansowa nie zostaje zachwiana nagłym ubytkiem sporej gotówki.

W odróżnieniu od kredytu, chwilówka na raty wymaga mniejszych formalności, poza tym – w porównaniu z rzeczonym produktem bankowym – opiewa na średniej wysokości sumy. Maksymalny czas spłaty wynosi 2-3 lata. O ile więc na luksusowe wczasy z całą pewnością wystarczy, o tyle już ze środków pochodzących z pożyczki nie kupimy nowego samochodu, mieszkania czy domu.

Przedłużenie terminu spłaty

Przedłużenie terminu spłaty to opcja kierowana do pożyczkobiorców, którzy zdecydowali się na zaciągnięcie „klasycznej” chwilówki, czyli krótkoterminowej. Jak nietrudno się domyślić, polega ona na tym, że przedłużamy czas spłaty bez żadnych formalnych konsekwencji.

Większość firm pożyczkowych daje klientom wybór, jakim jest przedłużenie terminu o kolejne 7, 14 lub 30 dni. Najczęściej jest to usługa płatna. Cena przedłużenia uzależniona jest po pierwsze od indywidualnego cennika każdej firmy, a po drugie od wybranej długości terminu – im dłuższy, tym więcej musimy zapłacić.

Niektóre firmy oferują możliwość pierwszego darmowego przedłużenia terminu. W ramach jednej chwilówki można zazwyczaj przesunąć termin maksymalnie dwa razy. Jeśli jeszcze na etapie przeglądania ofert jesteśmy pewni, że chcemy w razie niepowodzenia mieć w zanadrzu możliwość przedłużenia terminu spłaty, sprawdźmy dokładnie, czy dany pożyczkodawca w ogóle wychodzi z taką ofertą. Choć jest to usługa bardzo popularna, nadal nie wszystkie firmy ją praktykują.

Jak rozsądnie korzystać z tej opcji? Z racji tego, że wiąże się ona z opłatami, zanim ostatecznie się na nią zdecydujemy, przemyślmy, czy na pewno nie uda się nam spłacić zobowiązania bez narażania się na dodatkowe koszty.

Jeżeli uznamy, że przedłużenie terminu spłaty jest konieczne, oceńmy obiektywnie, „ile czasu musimy dokupić”. Zupełnie bowiem nieracjonalne byłoby wykupienie dodatkowych 30 dni, jeśli w najbliższym tygodniu dostaniemy wynagrodzenie, z którego spłacimy dług i nie mamy wątpliwości co do tego, że otrzymamy przelew, bo szef jeszcze nigdy nie zawiódł.

Z drugiej strony nieroztropną decyzją byłoby wydłużenie terminu o np. zaledwie 7 dni, jeśli do wypłaty daleko, a decydujemy się na taki krok wyłącznie dlatego, że wydaje się nam, iż coś wymyślimy… Co w sytuacji, gdy jednak nic nie wskóramy? Ponownie przyjdzie nam przedłużać termin i płacić.

Koniecznie pamiętajmy o tym, że nie możemy wykupić przedłużenia terminu np. w ostatnim pierwotnie ustalonym dniu spłaty czy już po terminie. Tę kwestię należy uzgodnić z pożyczkodawcą wcześniej – np. tydzień lub dwa przed zapisaną w umowie datą spłaty. Szczegółowe informacje na ten temat znajdziemy w regulaminie firmy i w naszej umowie. Musimy też mieć świadomość tego, że pożyczkodawca może odmówić nam usługi, pomimo tego, że posiada ją w swojej ofercie.

Formalności

Wiele osób już na samą myśl o skomplikowanych formalnościach i tonach dokumentów traci ochotę na ubieganie się o pożyczkę. Nie można się temu dziwić, bo przecież nie każdy jest bankowcem, księgowym i prawnikiem w jednym. Im bardziej zagmatwane procedury, im więcej papierów do przedłożenia i wypełnienia, tym większa szansa na to, że damy się wciągnąć w wir kruczków prawnych oraz innych niuansów, które zwiodą nas i tym samym przyczynią się do powstania poważnych problemów natury finansowej. Brzmi złowieszczo?

Na szczęście w przypadku chwilówek taki scenariusz jest wykluczony. Dlaczego? Z tej prostej przyczyny, że wszelkie formalności ograniczone są tutaj do niezbędnego minimum. Liczne firmy pożyczkowe, w przypadku szybkich pożyczek, opiewających na niewielkie sumy, wymagają jedynie tego, aby potencjalny pożyczkobiorca przedstawił ważny dowód osobisty, podał numer telefonu komórkowego, numer konta oraz adres mailowy.

Nie trzeba zatem mozolnie gromadzić stosów papierów. Dane z naszego dowodu osobistego mówią o nas więcej, niż myślimy. Pożyczkodawcy na ich podstawie mogą sprawdzić nas w różnych rejestrach, takich jak na przykład BIK, BIG, KRD, itp. Jeżeli nie widniejemy w żadnej z baz, bez przeszkód otrzymamy pożyczkę. Na uzyskanie chwilówki mają szansę nawet osoby z małym dochodem, zarabiające nieregularnie i bezrobotne.

Co w sytuacji, gdy jednak z różnych powodów zostaliśmy wpisani do rejestru? To zależy od pożyczkodawcy i warunków, jakie stawia. Różne firmy sprawdzają różne bazy, dlatego nawet jeśli widniejemy np. w BIK, a pożyczkodawca sprawdza KRD, gdzie mamy „czyste konto”, z dużą dozą prawdopodobieństwa uzyskamy potrzebne wsparcie finansowe. Bywa i tak, że nawet gdy firma wie o naszym zadłużeniu, decyduje się na udzielenie pożyczki.

Wiele uzależnione jest od tego, jakiego rodzaju dług posiadamy, jak długo, na jaką wysokość, czy jest to wyłącznie jedno zaległe zobowiązanie, czy permanentnie unikamy spłaty wszystkich naszych kredytów i pożyczek. Pomimo tego, że firmy pożyczkowe stawiają bardzo łagodne wymagania przed swoimi klientami, zatwardziały dłużnik, wobec którego prowadzone jest postępowanie windykacyjne czy komornicze, nie uzyska chwilówki.

Dodano: 19.07.2017
Dodaj komentarz
Wyślij
Wyślij