Czy wzrost płacy minimalnej zabije pożyczki?

Aktualizacja: 2019-10-11
Data publikacji: 2019-10-10
Autor: Marta Kazimierska
Ocena: 4.17
(ilość ocen: 6)

Osoby otrzymujące za swoją pracę wynagrodzenie, którego wartość określana jest jako najniższa krajowa, przy okazji każdych wyborów parlamentarnych kuszone są obietnicami podniesienia płacy minimalnej. W ostatnich miesiącach nagromadziło się wiele kontrowersji wobec zapowiedzi rządzących, dotyczących radykalnego podwyższenia najniższych wynagrodzeń. Jak ta sytuacja wpłynie na rynek pożyczek pozabankowych? Czy chwilówki przestaną być produktem popularnym i potrzebnym? Zapraszamy do artykułu.

Czym jest płaca minimalna?

Według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego w 2019 roku płacę minimalną za wykonywaną pracę, otrzymuje co miesiąc około 1,4 mln Polaków. Co kryje się jednak pod terminem płacy minimalnej? W skrócie jest to ustawowo określone najniższe możliwe wynagrodzenie dla pracownika zatrudnionego w ramach umowy o pracę w pełnym wymiarze godzin. Nieprzestrzeganie przez pracodawcę tych regulacji jest podstawą do złożenia zawiadomienia w Państwowej Inspekcji Pracy, co może skutkować nałożeniem na niego kary finansowej w kwocie od 1 do 30 tys. zł.

Trzeba jednak pamiętać, że płaca minimalna to nie tylko podstawa wynagrodzenia, ale także premia, która często wyrównuje niedostateczną wysokość płacy zasadniczej. Do wartości najniższej krajowej nie wliczają się natomiast dodatki za pracę w nocy lub nadgodziny, nagrody oraz odprawy. Te świadczenia nie mogą więc uzupełniać wynagrodzenia tak, aby mieściło się ono w ustawowo wytyczonym progu płacy minimalnej.

Jak kształtowała się płaca minimalna na przestrzeni lat?

W 2019 roku wysokość minimalnego wynagrodzenia w ramach umowy o pracę na pełen etat wynosi 2250 zł brutto. Większość osób otrzymujących płacę o tej wartości uważa, że jest ona niewystarczająca do zaspokojenia nawet podstawowych potrzeb życiowych. Ciężko się z nimi nie zgodzić. Sprawdźmy jednak, jak kształtowała się wysokość płacy minimalnej na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat:

Płaca minimalna w Polsce w latach 2018 - 2019.

Opracowanie: Chwilowo.pl 

Z powyższego wykresu wyraźnie wynika, że komfort życia osoby zmuszonej do utrzymania się z najniższej krajowej nie jest godny pozazdroszczenia. Nic więc dziwnego, że na przestrzeni ostatnich lat rynek szybkich pożyczek rósł w siłę. Prowadzone wielokrotnie badania wskazywały dodatkowo, że pożyczkobiorcy korzystający z produktów typu chwilówki, robili to, aby sfinansować podstawowe potrzeby nawet na kilkanaście dni przed kolejną wypłata wynagrodzenia. Dla wielu respondentów było to standardowe działanie.

Kontrowersje wokół rządowych propozycji

Zdając sobie sprawę z tego, jak ważną kwestią dla ok. 1,4 mln Polaków jest wysokość płacy minimalnej, politycy prześcigają się w zapewnieniach dotyczących tego obszaru. W ostatnim czasie sporo kontrowersji wzbudziły zapowiedzi partii rządzącej, które zakładają, że do końca 2020 roku wysokość pensji minimalnej ma wynieść 3000 zł brutto, a na koniec 2023  – 4000 zł brutto. Porównując te wartości z danymi przedstawionymi na zamieszczonym powyżej wykresie, wyraźnie widać, że byłby to drastyczny skok na przestrzeni ostatnich jedenastu lat. Nic więc dziwnego, że wokół tych propozycji pojawiło się wiele dyskusji oraz analiz.

Chociaż mogłoby się wydawać, że spełnienie zapowiedzianych przez rząd obietnic w znaczny sposób pomoże osobom otrzymującym za swoją pracę najniższą krajową w zaspokojeniu podstawowych potrzeb życiowych, to koniecznym jest zdawanie sobie sprawy z konsekwencji takich zmian w szerokiej perspektywie. Okazuje się bowiem, że jak wyliczyli eksperci BCC, pracodawcy, szczególnie ci prywatni, na zaplanowany przez rząd wzrost płacy minimalnej będą musieli wydać o 47 mld zł więcej, niż przy naturalnym, ustawowym wzroście wynagrodzeń minimalnych.

Dodatkowo trzeba zdawać sobie sprawę z ogromnego wpływu tak znaczącego podniesienia najniższej krajowej na różne sektory działania państwa. Tylko niektóre z możliwych konsekwencji 4000 zł płacy minimalnej w 2023 roku to:

  • Wzrost inflacji, a co za tym idzie wzrost cen produktów i usług,
  • Obniżenie produktywności i rzetelności pracowników, którym przy minimalnym wysiłku zapewnione będzie wysokie wynagrodzenie,
  • Utrudniony dostęp do legalnego zatrudnienia dla osób dopiero wchodzących na rynek pracy,
  • Ograniczenie benefitów pracowniczych czy systemów motywacyjnych,
  • Przeszkoda na drodze do zakładania działalności gospodarczych w mniej zamożnych i rozwiniętych regionach,
  • Spadek konkurencyjności Polski, jako miejsca do rozwijania działalności inwestorów zagranicznych.

Drastycznie podniesiona płaca minimalna uderzy w różnym stopniu w poszczególne branże i sektory gospodarki. Zastanawiającym jest również wpływ takiej zmiany na sytuację życiową statystycznego Kowalskiego. Wspominaliśmy wcześniej, że osoby utrzymujące z wynagrodzenia w wysokości najniższej krajowej, celem zapewnienia podstawowych potrzeb życiowych chętnie sięgali i nadal sięgają po pożyczki krótkoterminowe, a niekiedy również pożyczki na raty. Czy grubsze portfele Polaków postawią pod znakiem zapytania funkcjonowanie rynku pożyczek pozabankowych?

Wyższa płaca minimalna zlikwiduje potrzebę pożyczania?

Badania rynku pożyczek pozabankowych i raporty przedstawiane każdego miesiąca m.in. przez Biuro Informacji Kredytowej wskazują na stopniowe spadki w ilości i wartości udzielanych pożyczek pozabankowych. Kilkukrotnie wskazywaliśmy, że ta sytuacja może być po części spowodowana wciąż poszerzanymi świadczeniami socjalnymi, które znacząco wpływają na reperowanie budżetu domowego wielu polskich rodzin. Czy znaczne podniesienie płacy minimalnej w połączeniu z dodatkami dysponowanymi przez rząd, może przyczynić się do braku zapotrzebowania na chwilówki lub pożyczki ratalne, które do tej pory wyprzedzały kredyty bankowe pod względem dostępności, minimum formalności i szybkości udzielania?

Kwestię tę należałoby rozważyć pod kątem przewidywanych zmian w zachowaniach kredytowych Polaków oraz odpowiedzieć sobie na kilka poniższych kluczowych pytań:

  • Czy pożyczamy odpowiedzialnie?
  • Czy pożyczamy tylko tyle, ile jesteśmy w stanie spłacić?
  • Czy mamy tendencje do życia ponad stan i finansowania go z NIE swoich pieniędzy?
  • Czy konsumpcjonizm w naszym kraju rośnie?
  •  Czy nasze potrzeby są z roku na rok coraz większe?

Rzetelne rozstrzygnięcie powyższych kwestii, powinno doprowadzić nas do wniosku, że większa zawartość naszych kieszeni czy kont bankowych, wcale nie musi oznaczać pojawienia się nagłego braku zapotrzebowania na pożyczanie pieniędzy. Trzeba pamiętać, że wraz ze wzrostem poziomu życia, zawsze wzrastają też nasze potrzeby i pojawiają się niedostępne dotychczas szanse na wydanie posiadanych środków. Polska świadomość ekonomiczna nie stoi niestety na najwyższym poziomie. W związku z tym można przypuszczać, że dodatkowa gotówka nie zostanie spożytkowana na oszczędzanie czy intratne inwestycje, ale na gromadzenie kolejnych dóbr, czy korzystanie z droższych usług.

Ważnym spostrzeżeniem jest także fakt, że w sidła spirali zadłużenia często wpadają osoby posiadające spore zasoby, które niestety nie są dla nich wystarczające i kierują ich kroki do firm pożyczkowych. Błędnym jest też założenie, że uporczywi dłużnicy to tylko ci pożyczkobiorcy, którzy w momencie ubiegania się o pierwszą pożyczkę nie posiadali środków do życia.

Powyższe aspekty jasno wskazują, że nawet osoby określane jako zamożne lub żyjące na wysokiej stopie, chętnie korzystają z oferty, jaką mają dla nich firmy pożyczkowe. Trzeba też wiedzieć, że często są to pożyczkobiorcy, którzy drogę do otrzymania kredytów bankowych zamknęli sobie przez niekontrolowane pomnażanie zobowiązań, a na rynku pożyczek pozabankowych szukają produktów typu chwilówki bez BIK.

Z powyższych rozważań wynika, że często nie ma bezpośredniego przełożenia z otrzymywania wyższych dochodów na brak zainteresowania pożyczaniem pieniędzy. Można więc przypuszczać, że znaczne podniesienie płacy minimalnej nie powinno mieć wpływu na drastyczne obniżenie się liczby klientów firm pożyczkowych. Szczególnie, że będą oni przekonani, że w ich sytuacji ekonomicznej otrzymanie pożyczki powinno być jedynie formalnością. Czy tak będzie rzeczywiście?

Wzrost najniższej krajowej a zdolność kredytowa

Proces starania się o kredyt lub pożyczkę często spędza wnioskodawcom sen z powiek. Zwykle jest to spowodowane analizą, pod którą zostaje poddana ich zdolność kredytowa.

Osoby, które obejmie ewentualna podwyżka płacy minimalnej, nie powinny jednak popadać w przesadny optymizm w kwestii przyznawania im zobowiązań finansowych. Choć wysokość osiąganych dochodów rzeczywiście stanowi jedno z najważniejszych kryteriów w ocenie zdolności do terminowej spłaty pożyczki, to absolutnie nie jest to jedyny aspekt brany w tym procesie pod uwagę.

Ważnym kryterium są także miesięczne zobowiązania w stosunku do osiąganych dochodów. Wspominaliśmy już o tym, że w miarę wzrostu wynagrodzenia u wielu konsumentów wzrastają też potrzeby, na które niejednokrotnie pożyczają oni dodatkowe środki. W związku z powyższym, liczba zobowiązań osób, których wynagrodzenia mogłyby się wydawać więcej niż przeciętne, ulega zwielokrotnieniu. Ma to bardzo duże znaczenie w procesie oceny zdolności kredytowej, podobnie jak historia spłacania tychże zobowiązań. Jeżeli na tym polu pojawiły się zaległości czy nieterminowe spłaty, bez względu na wysokość dochodów, przyznanie pożyczki może stanąć pod znakiem zapytania.

W kwestii wpływu podniesienia płacy minimalnej na zwiększenie przyznawalności pożyczek nie można wysnuć jednoznacznych wniosków. Z jednej strony być może zmiany w tym obszarze będą znikome, z drugiej jednak strony firmy pożyczkowe mogą okazać się bardziej liberalne w rozpatrywaniu wniosków, aby ratować swoje przychody. Dlaczego? Ponieważ skutkiem drastycznego podniesienia płacy minimalnej może być nie tyle zahamowanie zainteresowania pożyczkami, ale brak opłacalności prowadzenia biznesu dla mniejszych pożyczkodawców.

Podniesienie płacy minimalnej a działalność firm pożyczkowych

Jednym ze skutków wprowadzenia w życie rządowych obietnic dotyczących podniesienia wysokości najniższej krajowej, jest postawienie w bardzo trudnej sytuacji małych i średnich przedsiębiorców. Rynek pożyczek pozabankowych w Polsce składa się nie tylko z “największych graczy”, ale także, a może przede wszystkim z mniejszych agencji. Do tej pory cieszyły się one popularnością ze względu na często korzystniejsze warunki udzielania pożyczek niż konkurencja, a także dzięki obecności oddziałów tych firm w mniejszych miejscowościach. Tam, ich klientami były często osoby starsze, które kontakt osobisty z doradcą pożyczkowym cenią dużo wyżej niż ubieganie się o chwilówkę przez Internet.

Mniejsze firmy pożyczkowe, celem sprawnej obsługi swoich klientów zatrudniały zwykle 2-3 osoby w oddziale. Biorąc pod uwagę konieczność podniesienia ich pensji do 2023 roku o prawie 2000 zł brutto, może to być realne zagrożenie dla dalszego funkcjonowania tych pożyczkodawców na rynku. Jest to jedna z tych konsekwencji podniesienia płacy minimalnej, o której powinno się mówić szerzej.

Im więcej, tym lepiej?

Chociaż drastyczne podniesienie płacy minimalnej w tak krótkim czasie, jak 3 lata może się wydawać korzystne z perspektywy osób zarabiających najmniej, to koniecznym jest spojrzenie na tę kwestę w szerszej perspektywie. Konsekwencje takich posunięć podyktowanych chęcią przekonania do siebie elektoratu, będą bowiem ponosić wszyscy polscy obywatele, również ci, których podniesienie płacy minimalnej dotyczy bezpośrednio. Inflacja, drożejące produkty i usługi, wypaczenie rynku pracy, a także stawianie kolejnych barier na drodze do rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, to tylko niektóre z przewidywanych następstw spełnienia rządowych obietnic.

W związku z utrwalonymi przez lata zachowaniami kredytowymi Polaków, ciężko wyrokować, że pojawiająca się co miesiąc w ich kieszeni dodatkowa suma powstrzyma ich przed dalszym pożyczaniem pieniędzy. Z tego względu podniesienie płacy minimalnej nie powinno wpłynąć destruktywnie na działalność firm pożyczkowych. Ich funkcjonowanie może stanąć jednak pod znakiem zapytania, przede wszystkim ze względu na galopujący wzrost kosztów utrzymania pracowników. W przypadku tej obietnicy przedwyborczej “więcej”, niekoniecznie oznacza więc “lepiej”.

Polecane oferty

Z pożyczek Vivus skorzystało już kilka milionów osób w Polsce jak i za granicą. Jeśli jeszcze nie wziąłeś swojej pierwszej chwilówki – Vivus będzie chyba najlepszym rozwiązaniem.

Pierwsza darmowa pożyczka do 5000 zł. Jedna z najczęściej wybieranych pożyczek przez użytkowników naszego portalu. Ceniona szczególnie za bezproblemowość i szybkość.

Na nieprzewidziane wydatki Wonga przygotowała ofertę pożyczki do 1500 zł na 30 dni za 10 zł dla nowych klientów lub pożyczkę do 15 tys. zł na 3 lata.

SolCredit jest innowacyjną firmą, która szybko pozwoli znaleźć Ci finansowanie. Dla nowych klientów pierwsza pożyczka do 5000 zł za darmo.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu:

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.