Czy z komornikiem można się dogadać? Poradnik postępowania
4 (80%) 40 głosów

Czy z komornikiem można się dogadać? Poradnik postępowania

Czasem zdarza się, że mimo usilnych starań pożyczkobiorca nie może zwrócić pieniędzy w terminie. Strata pracy, choroba, nieplanowane wydatki, które spadły na nas niczym grom z jasnego nieba — niektórych zdarzeń losowych zwyczajnie nie sposób przewidzieć. Co, jeśli na skutek nieterminowej spłaty do drzwi zapuka komornik? Sprawdźmy.

Wbrew pozorom, droga od nieterminowej spłaty chwilówki do zajęcia komorniczego jest stosunkowo długa. Jeśli nie zwrócisz pożyczonych pieniędzy na czas, pożyczkodawca obciąży Cię kosztem odsetek za opóźnienie. Jeśli zaciągnąłeś darmową pożyczkę, będzie miał również prawo anulować promocyjne warunki i naliczyć standardowe opłaty okołopożyczkowe. Kolejnym krokiem na drodze do odzyskania należności będą wewnętrzne działania windykacyjne:

  • wysyłanie SMS-owych, mailowych oraz listownych przypomnień o konieczności uregulowania długu;
  • wysłanie listownych przedsądowych wezwań do zapłaty;
  • wysłanie wezwań do zapłaty z ostrzeżeniem o zamiarze wpisu do BIG;
  • windykacja telefoniczna, czyli próby wyegzekwowania zwrotu należności przez telefon.

Co ważne, jeszcze kilka lat temu, przed wprowadzeniem w życie znowelizowanych zapisów ustawy antylichwiarskiej, pożyczkodawcy samodzielnie regulowali koszty windykacji. Jak nietrudno zgadnąć, w wielu przypadkach były one naprawdę ogromne. Na szczęście, sytuacja diametralnie się zmieniła. Obecnie wszystkie opłaty za opóźnienia w spłacie, łącznie z odsetkami karnymi nie mogą być wyższe niż maksymalne odsetki za opóźnienie określone w art. 481 § 2 ze zn. 1 kodeksu cywilnego. Ich wysokość wynosi obecnie 14 proc. w skali roku.
Choć taki scenariusz z pewnością ochronił portfele wielu spóźnialskich pożyczkobiorców, ma on także drugą stronę medalu. Odkąd firmy pożyczkowe przestały zarabiać na zadłużonych klientach, zdecydowanie chętniej i częściej oddają sprawy „dalej”. Jeśli działania windykacyjne pożyczkodawcy nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, może on przekazać sprawę zewnętrznej firmie windykacyjnej lub skierować ją na drogę sądową. Jeśli sąd lub e-Sąd uzna zasadność roszczeń, wyda tytuł egzekucyjny. Może być to wyrok lub tytuł zapłaty. Po uzyskaniu przez wierzyciela klauzuli wykonalności, sprawa może trafić do egzekucji komorniczej.

Kiedy do drzwi puka komornik

Zajęcie komornicze to jeden z najczarniejszych scenariuszy, które rodzą się w głowie osoby, zwlekającej ze spłatą długu. Wielu dłużników wyznaje błędne przekonanie, że to właśnie komornik jest osobą decyzyjną i ma decydujący wpływ na sposób i formę przeprowadzenia egzekucji. Nic bardziej mylnego. Komornik jest jedynie funkcjonariuszem publicznym, wykonującym swoje obowiązki. Poprzez swoje działania dąży do wykonania orzeczenia – czyli wyegzekwowania określonej kwoty. Choć wiele osób traktuje komornika jako uosobienie wcielonego zła, warto pamiętać, że jest on tylko człowiekiem, który wykonuje swoją pracę na zlecenie innego podmiotu.

Negocjacje? Tylko z wierzycielem

Pamiętaj, że składając wniosek o wszczęcie egzekucji komorniczej, to wierzyciel decyduje o tym, z jakich składników majątku dłużnika zostanie przeprowadzona egzekucja. Zadaniem komornika jest jedynie wykonywanie zleconych mu zadań. Prośby, groźny, błagania i płacz na niewiele więc się zdadzą. Jeśli chcesz zmienić sposób realizacji egzekucji lub wynegocjować korzystniejsze warunki spłaty, swoje propozycje kieruj bezpośrednio do wierzyciela. Co ważne, dobrym pomysłem, który pozwoli Ci zyskać w jego oczach „kilka punktów”, będzie przygotowanie dobrze przemyślanego planu spłat. Twoja inwencja i zaangażowanie z pewnością zostaną docenione. A to zwiększy Twoje szanse na powodzenie całej operacji i uzyskanie preferowanych przez siebie warunków spłaty.

Jak rozmawiać z komornikiem?

Choć to nie komornik, lecz wierzyciel jest dysponentem dochodzonej należności, nie oznacza to, że nie warto z nim rozmawiać. W toku postępowania egzekucyjnego zarówno wierzyciel, jak i dłużnik mają prawo składania propozycji, które mogą je usprawnić lub uczynić bardziej uciążliwym.
Pierwszą i zarazem najważniejszą zasadą w kontaktach z komornikiem jest wzięcie odpowiedzialności za swoje długi i co za tym idzie nieunikanie kontaktu. Pamiętaj, że jeśli nie będziesz odbierał telefonów i korespondencji od komornika, egzekucja i tak zostanie przeprowadzona. Jeśli nie zechcesz wpuścić go do domu, komornik może… wrócić z policją. Próby ucieczki przed kontaktem na niewiele się więc zdadzą. Mówiąc więcej, mogą one przynieść dłużnikowi zdecydowanie więcej szkody aniżeli pożytku. Co ważne, zanim przystąpisz do rozmów, precyzyjnie oszacuj, jaką kwotę w skali miesiąca zdołasz przeznaczyć na spłatę długu. Dzięki swojej konsekwencji i odpowiedzialnemu podejściu do sprawy staniesz się w oczach komornika (i wierzyciela) bardziej wiarygodny.
Choć może być to bardzo trudne, podczas rozmowy z komornikiem postaraj się zachować spokój. Dzięki temu realnie ocenisz sytuację a z dialogu „wyciągniesz” jak najwięcej. W żadnym wypadku nie stosuj wobec komornika agresji słownej ani fizycznej. Takie zachowania mogą powodować poniesienie odpowiedzialności karnej. Nie przekonuj komornika o swojej niewinności (Przecież byłem tylko poręczycielem, a nie kredytobiorcą). Nie wymagaj od niego również natychmiastowego umorzenia postępowania. Takie rozmowy nie przyniosą nic więcej, poza stratą cennego czasu.

Czy z komornikiem można się dogadać?

Z pewnością tak. Pamiętaj, że zarówno komornik, jak i wierzyciel nie są Twoimi wrogami. Choć stoicie po przeciwległych stronach barykady, wszyscy macie taki sam cel — jak najszybsze zakończenie egzekucji. Wierzyciel (a co za tym idzie również komornik) widzący Twoje zaangażowanie oraz prawdziwą chęć spłaty długu, będzie zdecydowanie bardziej skłonny pójść na ustępstwa i zaakceptować zaproponowane przez Ciebie warunki.

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.