Długi pokolenia Y — omówienie raportu KRD
4.5 (90%) 2 głosów

Długi pokolenia Y — omówienie raportu KRD

Pokolenie Y, zwane również pokoleniem Millennium czy Millenialsami to osoby urodzone w latach 80. i 90. Ich cechą charakterystyczną jest aktywne korzystanie z technologii i mediów cyfrowych, nieustanna potrzeba rozwoju i szeroko pojęty życiowy luz. Jak tryb życia Millenialsów wpływa na zasobność ich portfela i skłonność do zadłużania się?

Nie ulega wątpliwości, że przedstawiciele pokolenia Y mają zupełnie inne podejście do pieniędzy niż ich rodzice. Kilkuletnie oszczędzanie na upragniony samochód? Skrupulatne odkładanie każdej złotówki z myślą o wymarzonych wakacjach? Nic z tych rzeczy! Dla współczesnych – dwudziesto i trzydziestolatków nie ma ograniczeń. Chęć posiadania określonej rzeczy najczęściej skutkuje jej zakupem. Niestety, taka postawa niesie za sobą pewne konsekwencje.

Konsumpcja na kredyt

Jak wynika z informacji, udostępnionych przez Krajowy Rejestr Długów, długi młodego pokolenia, notowane w prowadzonej przez rejestr bazie wynoszą już 6,51 mld zł! W grupie wiekowej 25-35 lat niespłacone zobowiązania finansowe ma aż 630 tys. osób. Do oddania mają średnio 10,3 tys. zł.

Rekordzista – 31-letni mężczyzna ma dwa zobowiązania wobec jednego z sądów okręgowych o łącznej wartości ponad 6 mln zł. Zaraz za nim plasuje się 34-latek, mieszkaniec powiatu białostockiego. Mężczyzna ma aż 3,9 mln długu z tytułu alimentów oraz zobowiązań wobec dostawcy energii, SKOK-u, telewizji, funduszy sekurytyzacyjnych i firmy windykacyjnej. Ostatnie miejsce na podium przypada 31-letnia mieszkance powiatu otwockiego na Mazowszu. W jej przypadku na spłatę prawie 2,4 mln zł oczekuje bank i fundusz sekurytyzacyjne.

Późniejsza samodzielność i jej konsekwencje

Pierwsze zarobki osób z młodszej części badanej grupy wiekowej (25-30 lat) często nie przekraczają pensji minimalnej, czyli 1530 zł netto. Takie realia sprawią, że młodzi Polacy coraz dłużej pozostają przy rodzicach. Także młode małżeństwa nie szukają samodzielności. Z powodu niewystarczających funduszy nie mają perspektyw na zakup czy nawet wynajem wymarzonego „M”. Naturalną konsekwencją takiego stanu rzeczy jest… wydawanie pieniędzy na bieżące potrzeby, zachcianki i kaprysy, np. modne gadżety. Jak mówi znane porzekadło „apetyt rośnie w miarę jedzenia”.

Kiedy średniej klasy smartfon przestaje wystarczać, młodzi dorośli sięgają po nowszy model. Często za cenę zadłużenia. Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, cytowany przez portal KRD wyjaśnia „Z doświadczenia wiemy, że krótko po wejściu na rynek najnowszego modelu smartfona trafią do nas pierwsze „ofiary mody” z niespłaconymi ratami w bankach, firmach pożyczkowych i sklepach. Co więcej, młodzi ludzie zazwyczaj nie mają świadomości, że kredytu ratalnego udziela nie sklep, lecz bank i to tam powstaje zobowiązanie”.

Czy „starsi młodzi” są bardziej świadomi?

Przedstawiciele grupy wiekowej 31-35 lat zdecydowanie rzadziej sięgają po elektroniczne gadżety. Zdecydowanie częściej niż młodsi koledzy kredytują meble, telewizory, laptopy, sprzęt AGD, skutery i motocykle. Wielu z nich zadłuża się również z tytułu zagranicznych wczasów, prezentów dla dzieci (np. rowerów), organizacji przyjęć czy… usług stomatologicznych. Co ważne, starsi dorośli sięgający po kredyty na bardziej dojrzałe potrzeby, często spłacają dodatkowo pożyczki na „drobne gadżety” – smartfon czy tablet.

Zupełnie o nich „zapominając”, przeceniają swoje finansowe możliwości. W takim momencie często okazuje się, że pieniędzy do pierwszego zaczyna brakować. Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów wyjaśnia: „Problem ten szczególnie wyraźnie widać wśród 35-latków. Z pokolenia Y to oni są najbardziej zadłużeni. Mają do oddania 1,14 miliarda złotych. Ich średni dług wynosi prawie 16 tysięcy złotych”.

Długi a płeć i miejsce zamieszkania

Aż 73 proc. zadłużonych w wieku od 25 do 35 lat to mężczyźni. Suma ich długów wynosi 4,7 mld zł, czyli średnio 11,5 tys. zł na osobę. Kobiety (27 proc. dłużników) zalegają ze spłatą 1,7 mld zł. Ich zobowiązania wynoszą średnio 8 tys. zł. Najbardziej zadłużeni są młodzi mieszkańcy województwa śląskiego. Łączna kwota ich długu wynosi 945 mln zł. Kolejne pozycje zajmują odpowiednio mieszkańcy województwa mazowieckiego (805 mln zł długu) i dolnośląskiego (666 mln zł długu). Najmniej zadłużeni są mieszkańcy świętokrzyskiego. Mają do oddania „jedynie” 130 mln zł.

Wierzyciele młodych dłużników?

Jak informuje KRD, aż 41 proc. wszystkich długów (około 2,68 mld zł) to zadłużenie wobec firm windykacyjnych oraz funduszy sekurytyzacyjnych. Warto pamiętać jednak, że nie są to pierwotni wierzyciele, a podmioty, które odkupiły długi. 1,97 mld (30 proc.) to zadłużenie wobec banków, firm pożyczkowych i ubezpieczycieli, a 1,17 mld zł (ok. 18 proc.) to alimenty. Polacy w wieku 25-35 lat zalegają również z płatnością czynszu, wody, prądu i gazu (267 mln zł długu). Nie płacą też rachunków za telefon, Internet i telewizję (234 mln zł długu).

Nadmierny luz pokolenia Y?

Jedną z cech definiujących pokolenie Y jest również szeroko pojęty życiowy luz. Taka postawa znajduje odzwierciedlenie także w…podejściu do windykacji. Jak wyjaśnia Jakub Kostecki: „Kiedy dzwonimy do dłużników w wieku 25-35 lat i wyjaśniamy, że zaległości trzeba spłacać, mówią wprost, że nie mają do tego głowy. Często są zaskoczeni, że kredyty i raty nie kończą się na dwóch pierwszych wpłatach, tylko trzeba je regulować przez kolejne miesiące, a nawet lata. Nie powstrzymuje ich to jednak przed kolejnymi zakupami na kredyt. Wtedy przy podpisaniu umowy podają numer kontaktowy do rodziców”.

Komentarze:

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.

facebook