Elektroniczny dozór dłużników alimentacyjnych — na czym polega?
5 (100%) 1 głosów

Elektroniczny dozór dłużników alimentacyjnych — na czym polega?

Zgodnie z informacjami, udostępnionymi przez Ministerstwo Finansów, ściągalność świadczeń alimentacyjnych znacząco rośnie. Jedną z kluczowych przyczyn tego stanu rzeczy są nowe zapisy kodeksu karnego, dopuszczające elektroniczny dozór dłużników alimentacyjnych. Co to jest w praktyce i jak działa? Sprawdźmy.

Problem niepłacenia alimentów dotyka około miliona dzieci w Polsce. Choć skuteczność egzekwowania takich świadczeń wciąż pozostawia wiele do życzenia, informacje udostępnione przez rząd dają nadzieję na przyszłość. Wynika z nich bowiem, że w ciągu ostatnich miesięcy ściągalność alimentów do Funduszu Alimentacyjnego wzrosła aż o 100 proc. Podczas gdy w 2015 r. wynosiła niecałe 13 proc., w trzecim kwartale 2017 r. osiągnęła już 26 proc.

Przyczyny większej ściągalności alimentów

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilka. Jedną z najbardziej istotnych jest zmniejszenie bezrobocia i poprawa sytuacji gospodarczej kraju. Dłużnicy mają nie tylko mniej problemów ze znalezieniem pracy, ale również zarabiają więcej. A to powoduje, że stają się bardziej wypłacalni. Kolejną przyczyną wzrostowych tendencji jest nowelizacja kodeksu karnego, wprowadzająca dodatkowe sankcje dla dłużników alimentacyjnych.

Nowelizacja kodeksu karnego a kary dla „alimenciarzy”

Zgodnie z Art. 209 kodeksu karnego: „§ 1. Kto uchyla się od wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem, albo inną umową, jeżeli łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

Do tej pory w kodeksie karym figurowało jedynie niejasne sformułowanie o „uporczywym uchylaniu się” od płacenia alimentów. Jak nietrudno zgadnąć, było ono źródłem ogromnych problemów interpretacyjnych nie tylko dla sądów, ale również dla szeregu innych instytucji. Alimenciarzom, zwłaszcza tym, którzy uchylali się od płatności celowo i z premedytacją dawało pole do nadużyć i „przekrętów”.

Dzięki nowym zapisom kodeksu karnego, kwestia ta została doprecyzowana i skutecznie „domknięta”. Zadłużenie, które przekroczy wysokość trzech okresów płatności, będzie traktowane jako przestępstwo niealimentacji. A osoba, która nie dopełni obowiązku alimentacyjnego, będzie mogła „utknąć w więzieniu” nawet na rok.

Elektroniczny dozór dłużników alimentacyjnych

Dłużnicy, którzy na skutek zaległości w płatnościach alimentów zostaną skazani na karę pozbawienia wolności, będą mogli uniknąć pobytu w więzieniu dzięki… elektronicznemu dozorowi w postaci opaski. Taka opaska noszona na przegubie rejestruje miejsca pobytu skazanego w poszczególnych godzinach. Dzięki temu kurator i sąd mogą regularnie monitorować jego aktywności.

Jeśli skazany złamie ustalony przez sąd harmonogram dnia, grozi mu powrót za kratki. O każdym takim incydencie system ma obowiązek poinformować bowiem kuratora. Wprowadzenie elektronicznego dozoru pozwoli więc określić, czy dłużnik rzeczywiście nie podejmuje pracy zawodowej i zwyczajnie nie ma z czego regulować swoich zobowiązań, czy ucieka od płatności, ukrywając informacje o pracy i pobieraniu wypłaty.

Zamiast do więzienia — do pracy

Dzięki elektronicznej opasce dłużnik może funkcjonować w standardowy sposób, pracować zawodowo i zajmować się dziećmi. A to pozwoli mu regularnie spłacać zadłużenie, wyjść na prostą i wywiązywać się z obowiązków względem własnego dziecka. Dozór elektroniczny pozwoli również zminimalizować ryzyko pracy na czarno. Nie da się bowiem ukryć, że wykonywanie obowiązków bez umowy i pobieranie wynagrodzenia „pod stołem” jest dla wielu alimenciarzy skutecznym sposobem na uniknięcie odpowiedzialności.

Jak wynika z danych, udostępnionych przez Rejestr Dłużników BIG:

  • 37 proc. badanych nie widzi nic złego w pracy na czarno, jeśli to pozwoli uniknąć ściągania długów alimentacyjnych z pensji;
  • 28 proc. nie miałoby skrupułów, by przepisać majątek na rodzinę, aby uciec przed płaceniem alimentów;
  • 23 proc. jest gotowych usprawiedliwić ludzi, którzy często zmieniają rachunki bankowe, aby uniknąć zajęcia komorniczego za niepłacenie alimentów.

Wskazane dane doskonale świadczą więc o tym, że społeczne przyzwolenie na takie procedery wciąż jest bardzo wysokie. Jeśli elektroniczna opaska zarejestruje, że skazany każdego dnia spędza po 8 godzin w określonym miejscu, oczywiste będzie, że nie pije tam kawy, ale pracuje.

Sprawdzenie, czy robi to w pełni legalnie, pozostanie już więc tylko formalnością. Taki sposób kontroli ma także jeszcze jeden istotny walor — noszenie elektronicznej opaski ma zdecydowanie łagodniejszy odbiór społeczny niż pobyt w więzieniu. A to ma ogromne znaczenie nie tylko dla dłużnika, ale przede wszystkim dla jego bliskich, a szczególnie dzieci.

Ważne koszty

Elektroniczny dozór dłużników alimentacyjnych ma dla rządu również istotne walory ekonomiczne. Jak wskazuje Ministerstwo Finansów, miesiąc z bransoletą kosztuje nasz budżet jedynie 334 zł. Za taki sam okres za kratami państwo płaci blisko 3 tys. zł.

Skuteczność elektronicznego dozoru alimenciarzy

Jak pokazują statystki, skuteczność elektronicznego dozoru dłużników alimentacyjnych jest bardzo wysoka. Na 47 tys. skazanych, którzy do tej pory skorzystali z elektronicznej bransolety, tylko 10 proc. naruszyło jego warunki.

Aby uniknąć kary więzienia

Zgodnie z nowym prawem, dłużnicy, którzy będą chcieli uniknąć kary, będą mieli ku temu znakomitą sposobność. Zgodnie z § 4 i § 5 kodeksu karnego: „Nie podlega karze sprawca przestępstwa określonego w § 1, który nie później niż przed upływem 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego uiścił w całości zaległe alimenty. Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli nie później niż przed upływem 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego sprawca przestępstwa określonego w § 1a uiścił w całości zaległe alimenty, chyba że wina i społeczna szkodliwość czynu przemawiają przeciwko odstąpieniu od wymierzenia kary”.

Jeśli dłużnik spłaci całą kwotę zaległych alimentów, będzie miał szansę uniknąć długofalowych konsekwencji w postaci pozbawienia wolności czy dozoru elektronicznego, który z całą pewnością nie należy do przyjemnych i akceptowalnych społecznie.

Komentarze:

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.