Historia kredytowa – jak wpływa na udzielenie pożyczki?

Firmy pożyczkowe często reklamują się hasłami typu “bez zaświadczeń”, “tylko na dowód”. Gdy zagłębimy się w jednak w zasady udzielania chwilówki online, to możemy zauważyć, że często chwilówkodawcy starają się zminimalizować ryzyko brak spłaty zobowiązania i dość dokładnie prześwietlają swoich potencjalnych klientów.

Jednym z najczęstszych zapytań jest to kierowane do BIK, czyli Biura Informacji Kredytowej. Instytucja ta gromadzi informacje o wszelkich zaciągniętych kredytach – zarówno przez osoby fizyczne, jak i spółki. Rejestrowane są również opóźnienia w spłacaniu rat czy zobowiązań.

Jakie informacje zbiera BIK?

Do Biura spływają dane z banków, SKOKów, instytucji kredytowych i wszystkich innych jednostek współpracujących. Pierwsze trzy podmioty muszą przekazywać informacje do BIK, a inne jednostki mogą to robić, jednak nie mają takiego obowiązku.

Przekazywane dane dotyczą wszelkich zobowiązań finansowych klienta instytucji udzielającej kredytu lub pożyczki. Są to zatem informacje o kredytach, pożyczkach, limitach na kontach, kartach kredytowych i debetowych oraz poręczonych zobowiązaniach. Przekazywane są wszystkie parametry: jaka kwota została pożyczona, na jaki okres czasu, jaka jest wysokość raty.

Bardzo ważne dla BIKu jest również gromadzenie informacji dotyczących bieżącej spłaty długu, czyli terminowości. Gdy wszystko przebiega zgodnie z umową, to powstaje wówczas pozytywna historia kredytowa. Gdy pojawiają się opóźnienia lub inne problemy ze strony dłużnika, to wtedy budowana jest negatywna historia kredytowa.

Biuro informuje na swojej stronie, że 90% rekordów w bazie dotyczy pozytywnej historii kredytowej. Zdecydowana większość zobowiązań zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców jest regulowana terminowo.

Jakie jeszcze informacje mogą być gromadzone?

Przy tworzeniu baz danych dotyczących zobowiązań finansowych bada się również, kto pieniądze pożycza. To znaczy odnotowuje się (na podstawie karty aplikacyjnej) na przykład jeszcze dodatkowe parametry:

  • wiek,
  • wykształcenie,
  • wykonywany zawód,
  • poziom zarobków,
  • stabilność zatrudnienia,
  • ilość członków gospodarstwa domowego,
  • posiadanie samochodu,
  • posiadanie nieruchomości,
  • miejsce zamieszkania,
  • stan cywilny,
  • posiadanie ubezpieczeń na życie.

Ich dokładny rodzaj i liczba zależy również od instytucji finansowej, do której potencjalny klient zwróci się o udzielenie kredytu lub pożyczki. Generalnie pomaga to w grupowaniu klientów pod względem wspólnych cech. W dalszym etapie sprawdza się, jak dana grupa radzi sobie ze spłatą zobowiązań. W wyniku takich zestawień potencjalnego kredytobiorcę można dopasować do konkretnej grupy i na jej podstawie określić, jakie będzie prawdopodobieństwo problemów ze spłatą zobowiązania.

Po co tworzy się historię kredytową?

Indywidualna historia kredytowa zaś powstaje po to, by przedstawić, jak dana osoba radzi sobie z terminowym regulowaniem na przykład raty kredytowej. Raport z BIK pokazuje również liczbę aktualnych zobowiązań, ich wysokość, a także wartość miesięcznych obciążeń.

Dla banku lub firmy pożyczkowej taki dokument z Biura Informacji Kredytowej pomaga w podjęciu decyzji o udzieleniu kredytu lub pożyczki. Widać wówczas, czy dodatkowe zobowiązanie nie będzie zbyt obciążające dla danej osoby. Można wówczas również oszacować, jakie jest ryzyko braku regulowania rat do spłaty.

Firmy pożyczkowe a historia kredytowa

Jak zostało już napisane wcześniej niektóre instytucje finansowe są zobowiązane przepisami prawa do badania historii kredytowej swoich potencjalnych klientów. Dzieje się tak dlatego, że pieniądze na kredyt pochodzą z wpłat innych osób. Społeczna odpowiedzialność i ustawa wymagają, by maksymalnie ograniczyć zagrożenie niemożności odzyskania tych środków.

Nieco inaczej jest w przypadku firm pożyczkowych – tam zobowiązania są udzielane z kapitału własnego firmy. Nie ma zatem ryzyka utraty cudzych pieniędzy. Nie oznacza to jednak, że parabanki na taką stratę się godzą.

Pożyczki online, chwilówki bez zaświadczeń są obarczone dość dużym ryzykiem braku spłaty. Stąd też parabanki amortyzują straty wysokimi kosztami udzielanych zobowiązań. Jakiś czas temu firmy pożyczkowe zaczęły rywalizować ceną i tak zwaną darmową pożyczką – pierwsza chwilówka jest bez żadnych dodatkowych kosztów. Takie działanie na pewno przyniosło negatywne skutki w postaci niespłaconych zobowiązań i tym samym strat finansowych.

Dlatego właśnie coraz częściej można spotkać się z tym, że parabanki zaglądają do BIKu. Pobierane są stamtąd dane o ewentualnych zobowiązaniach klienta, opóźnienie w płatnościach. Te informacje nie są wiążące – nawet gdy ktoś ma kredyt, to nie oznacza, że nie dostanie chwilówki.Może być to jednak niższa kwota.

Do jakich spisów nierzetelnych klientów sięgają jeszcze firmy pożyczkowe?

Biuro Informacji Kredytowej nie jest jedynym źródłem wiedzy o jakości ewentualnego pożyczkobiorcy. Parabanki mogą sięgać jeszcze do innych baz danych, w których uwidocznione są problemy ze spłatami. Są to Biura Informacji Gospodarczej (BIG), przedstawiamy te najczęściej spotykane:

Krajowy Rejestr Dłużników BIG (KRD) – zbiera informacje na temat dłużników: od osób fizycznych, przez małe i duże firmy, korporacje, deweloperów aż do gmin. Pomaga ustalić, czy potencjalny kontrahent ma jakieś zaległości w płatnościach i czy jest wiarygodnym partnerem biznesowym.

ERIF Biuro Informacji Gospodarczej – przedstawia informacje negatywne i pozytywne, to znaczy, że parabank wysyłając zapytanie do tego BIGu otrzymuje raport o naszej historii kredytowej. Znajdują się tam zarówno informacje o niedotrzymaniu terminu, jak i terminowości spłat. Dane przesyłają tam podmioty współpracujące z biurem.

BIG InfoMonitor – zgromadzone tu informacje mają charakter negatywny, to znaczy dotyczą wyłącznie zaległości w spłatach. InfoMonitor jest największym tego typu biurem, należy do BIKu, stąd jego przewaga nad konkurencją. Zagląda do niego mnóstwo podmiotów gospodarczych: banki, parabanki, sprzedawcy mediów, spółdzielnie mieszkaniowe. Negatywny wpis może być zatem sporym bodźcem mobilizującym do spłaty zobowiązania.

Negatywny wpis w BIK – co dalej?

Już 30 dni opóźnienia w spłacie sprawia, że wierzyciel ma prawo do negatywnego wpisu na temat dłużnika. Co zrobić, gdy zaniedbaliśmy swoje finanse i na nasz temat jest taka notatka?

Po pierwsze należy jak najszybciej uregulować należność i pilnować kolejnych terminów. Instytucje finansowe są w stanie wybaczyć jednorazowe potknięcie. Zwłaszcza jeśli zbiegnie się ono z wydarzeniami z życia, które można udokumentować: utrata pracy, nagła choroba i tym podobne. Taka informacja będzie widoczna przez 3 lata od zdarzenia.

Po drugie: gdy chcemy wyjść z długów, to powinniśmy zacząć rozmowy z wierzycielami na temat restrukturyzacji zobowiązań. Nie na temat nowego kredytu konsolidacyjnego, bo z nim wiążą się dodatkowe opłaty. Restrukturyzacja długu polega na wydłużeniu czasu spłaty, zmniejszeniu kwoty raty, zawieszenia spłaty i innych działaniach mających na celu umożliwienie wywiązywania się ze zobowiązań.

Po trzecie: gdy mamy już zaległe zobowiązania, to lepiej nie wiązać się nowymi. Publikowane są liczne artykuły o tym, jak wyjść z długów i warto się z nimi zapoznać.

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.