Jak poradzić sobie z długami z chwilówek – osoby bez majątku

Sposobów na wyjście z długów jest wiele. Wszystko jednak zależy od sytuacji danej osoby. Niniejszy poradnik zawierał będzie kilka części i dotyczył będzie kilku wariantów:

  • osoby zadłużonej nieposiadającej jakiegokolwiek majątku – ruchomości, nieruchomości, itp.
  • osoby posiadającej nieruchomości i inne ruchomości jak samochód.

W pierwszej części poradnika napiszemy jak poradzić sobie z długami w przypadku, gdy osoba zadłużona nie ma majątku, który mógłby być windykowany przez komornika.

1. Analiza sytuacji

Pierwszym i najważniejszym krokiem w wychodzeniu z zadłużenia będzie zebranie wszystkich informacji o swoich długach:

– kredyty hipoteczne

– kredyty gotówkowe w tym samochodowe i leasing

– kredyty chwilówki

– rachunki za telefon, TV, prąd, energię elektryczną, itp.

W tym celu należy stworzyć prostą listę w arkuszu kalkulacyjnym. Zawierać ona powinna informacje o:

– wierzycielu (firma/bank z której otrzymaliśmy pożyczkę)

– kwocie zobowiązań

– szybkości narastających odsetek, opłat za monity, czynności windykacyjne – skala od 1 do 10, gdzie 1 0 to najszybciej powiększający się dług

– kwocie rat jakie powinniśmy spłacać.

Mając taką listę możemy zapanować nad naszym całkowitym zadłużeniem. Będziemy widzieć jak rosną odsetki i jak zmniejsza się nasze zadłużenie wraz ze spłatą wybranych zobowiązań.

2. Kolejność spłaty zobowiązań

Kolejność spłaty długów nie powinna być losowa. Musimy przestać rolować długi – przestać wnosić opłaty za przedłużenia chwilówek czy innych pożyczek pozabankowych, a tym bardziej nie brać kolejnych na spłatę poprzednich. Jeśli nasze zadłużenie wynika tylko z kredytów chwilówek, należy spłacać każdą firmę jednorazowo lub jeśli sytuacja wywinęła nam się spod kontroli – przestać przedłużać je całkowicie.

W przypadku, gdy udaje się spłacać z kolejnym miesiącem każdą następną firmę – odnosimy sukces. Jeśli jednak kwoty pożyczek są zbyt wysokie, musimy poddać się windykacji. Jako, że nie mamy żadnego majątku, oznaczać to będzie:

– dodatkowe odsetki w wysokości 4-krotności stopy kredytu lombardowego NBP,

– być może kolejne monity (liczba ich jest zwykle ograniczona i zawarta w umowie)

– wpisy do baz informacji gospodarczej typu KRD czy BIG,

– koszty postępowania sądowego i windykacji.

Tylko w ten sposób możemy zastopować rolowanie długu. Jeśli w grę wchodzi firma windykacyjna, nie należy jej unikać. Jest to jedyny moment uniknięcia nakazu komorniczego, który również doliczy opłaty za swoją pracę, będzie mógł nam zająć konta bankowe, rentę,emeryturę, itp. Z windykacją możemy próbować:

– negocjować całkowitą kwotę zadłużenia,

– porozmawiać o ewentualnym umorzeniu odsetek,

– porozmawiać o rozłożeniu długu na wiele mniejszych rat.

Musimy przedstawić firmie windykacyjnej naszą sytuację czyli dochody jakie uzyskujemy oraz koszty jakie ponosimy w życiu codziennym. Nie będziemy tu wspominać o tym, że wszystkie opłaty z tytułu telefonów, internetu, telewizji, hobby, nałogów, itp., powinny być ograniczone do minimum.  Jeśli uda nam się wywalczyć kompromis, podobnie postępujemy z innymi firmami. Jeśli jednak okaże się, że jedna z firm nie daje za wygraną i jest prawie pewne, że posunie się do wytoczenia przeciw nam komornika – spłaćmy ją na samym początku. Takie informacje odnaleźć można na innych forach.

Spłaciłeś jedną firmę, spłacasz kolejną, i następną, i następną.

3. Z czego spłacać długi

To oczywiście jest najistotniejsza sprawa. Jeśli mamy jakikolwiek dochód z tytułu umowy o pracę, nawet słowną czyli tę na czarno – wszystko powinno być dobrze. Jeśli praca nie pochłania nas w 100% czyli możemy wygospodarować jeszcze 2-3 godziny na dzień,powinniśmy poszukać pracy dorywczej. W tym wypadku należy pogodzić się ze swoim poczuciem honoru i łapać każdą okazję do zarobienia nawet tych 100 zł miesięcznie. Każda kwota jest tu na wagę złota. Jeśli pracę straciliśmy -musimy zacząć jej aktywnie poszukiwać. Na początek w firmach ochroniarskich, supermarketach, sprzątających, fastfoodach. Rotacja w nich jest zwykle największa z uwagi na niskie stawki i wynagrodzenie. Mając jedną pracę możemy rozglądać się za inną lepiej płatną. Warto popytać wśród znajomych, być może oni akurat znają kogoś kto potrzebuje dodatkowych rąk do pracy.

4. Psychika

Najważniejsze jest tu nasze nastawienie psychiczne. Użalanie się nad sobą, swoją sytuacją, zwalanie winy na politykę, zarabiających kolegów zupełnie nie wchodzi tu w grę. Musimy zaakceptować, że sami doprowadziliśmy swoje finanse do tego stanu – to nie firmy pożyczkowe, banki, czy podatki. Należy przyjąć do świadomości to w jakim położeniu się znaleźliśmy i jak z tej sytuacji ostatecznie wybrnąć. Myśl pozytywnie – udało się innym – uda się i mnie!

5. Szukanie pieniędzy wśród internautów

Często spotyka się, że osoby zadłużone poszukują swoich wybawicieli w Internecie. Zarzekają się, że jeśli ktoś im pomoże to oni już nigdy w życiu kredytu nie wezmą, itd. Prawda jest taka, że nikogo nie interesuje wasza sytuacja, a tym bardziej nikt nie odda wam zarobionych przez siebie pieniędzy. Takie działania to kompletna strata czasu, jeszcze gorsze upokorzenie się w oczach innych osób, znajomych. To co musicie zrobić to znaleźć pracę jeśli jej nie macie. Ograniczenie wydatków do minimum jeśli dochody posiadacie. Jeśli macie pracę,szukajcie kolejnej – doba ma 24 godziny, a by wypocząć potrzebujemy 6 z nich. Jeśli wydaje wam się, że jesteście na dnie, to daje wam gwarancje, że są osoby, które sięgnęły już drugiego.

Jeśli chcecie myśleć o wolności i normalnym życiu – musicie dać z siebie 100%!

 

*informacje, które zostały tutaj zawarte powinny być skonsultowane z prawnikiem i nie stanowią wytycznych do postępowania w przypadku posiadania jakichkolwiek długów. Wychodzenie z długów powinno być prowadzone indywidualnie w zależności od położenia danej osoby. Działanie na własną rękę może okazać się niekorzystne, dlatego zanim podejmiesz pierwsze kroki – koniecznie skorzystaj z porady prawnika. Bardzo często darmowych porad udzielić ci mogą prawnicy zatrudnieni przy urzędach miast i gmin.

Dodano: 12.08.2014
Autor: gosia

Firmy windykacyjne nie chca się dogadywać

06.03.2017
Dodaj komentarz
Wyślij
Wyślij