Marketing sensoryczny w pożyczkach. Jak wpływa się na pożyczkobiorców?
4 (80%) 1 głosów

Marketing sensoryczny w pożyczkach. Jak wpływa się na pożyczkobiorców?

Pojęcie marketing sensoryczny nie jest wielu osobom obce. Najczęściej jednak kojarzymy go z wielkimi sieciami supermarketów i – ogólnie – ze sprzedawcami sieci spożywczy i innych użytku codziennego. Jest on jednak obecny we wszystkich instytucjach świadczących różnego rodzaju usługi i stosowany jest również przez instytucje pożyczkowe. Jakkolwiek, wypływa on na pożyczkobiorców w inny sposób, niż zwykło się uważać.

Czym jest marketing sensoryczny?

Marketing sensoryczny przez konsumentów często bywa nazywany „sztuczką” lub „trikiem”, który ma za zadanie nakłonić ich do jak największych i zupełnie niepotrzebnych zakupów. Zwykle kojarzy się z miłym zapachem pieczonego chleba, czy innych pyszności, który wywołuje uczucie niezaspokojonego głodu. Sprawia to, że klient robiący zakupy, kupuje więcej jedzenia niż wcześniej planował. Zapach cynamonu i prażonych migdałów ma z kolei działać w okresie przedświątecznym, wprawiać klientów w dobry nastrój i sprawić, by bardziej beztrosko podeszli do kwestii zakupów. Rezultatem będą – tak, jak w poprzednim przypadku – większe zakupy, nie tylko spożywcze. Kolejny przykład – muzyka w sklepie. Z założenia ma działać relaksująco i uspokajająco, choć różnicuje się ją ze względu na różny target, który tworzą np. klienci młodzi czy klienci ekskluzywni.

Z powyższego opisu wynika, iż marketing sensoryczny jest każdym działaniem usługodawcy, które skłania do zakupu poprzez wpływanie na zmysły: węch, słuch i wzrok. Nie jest to więc działanie wpływające na świadomość konsumenta, ale na jego podświadomość. Klient nie rejestruje tego, w jaki sposób jest namawiany do zakupu.

Marketing sensoryczny w pożyczkach

Mówienie, że marketing sensoryczny jest działaniem na szkodę klienta, byłoby sporym nadużyciem. Tym bardziej, że występuje on w naprawdę wielu rodzajach, które nie zawsze mają na celu zmylenie, ale jedynie wywołanie pozytywnych skojarzeń. Poza tym wielu usługodawców, w tym również firmy pożyczkowe, zdaje sobie sprawę z tego, że atrakcyjna oferta będzie po prostu niewystarczająca. Dalej jednak przeważającą praktyką pożyczkodawców jest to, że nowych klientów przyciąga się raczej darmowymi pożyczkami, promocjami i konkursami, w których można wygrać niekiedy duże nagrody.

Nie oznacza to jednak, że marketingu sensorycznego nie stosuje się w ogóle. Owszem stosuje się, ale w dość małym na tle innych przedsiębiorstw zakresie. Po pierwsze dlatego, że możliwości stosowania marketingu sensorycznego są ograniczone – oferując pożyczki online, raczej nie ma się szansy na to, by na swojego klienta wpłynąć za pomocą zapachów czy relaksującej muzyki. Po drugie – jest to tylko strategia wspomagająca, raczej w niewielkim stopniu. Oczywiście trzeba mieć też na względzie to, że marketing sensoryczny nie jest narzędziem nakłaniającym do wzięcia pożyczki, a raczej do wybrania jednej konkretnej marki. W przypadku tak dużej konkurencji nie może to być więc podstawa do zaciągnięcia pożyczki.

W jaki sposób firmy pożyczkowe mogą stosować marketing sensoryczny?

Rzecz jasna, oddziaływać będą na wzrok, więc do potencjalnego pożyczkobiorcy będą starały się przemówić przede wszystkim poprzez kolory. Może wydać się dziwne to, że patrząc na różne kolory, możemy skłaniać się do jednego pożyczkodawcy, ale wielokrotne badania (a te nad marketingiem trwają już od lat 80. XX wieku) poniekąd udowodniły, że część kolorów ma zdecydowanie pozytywny wpływ. Według niektórych teorii, kolory, które budzą zaufanie to:

  • biały/pastele – jasne kolory, przede wszystkim biel, również wymieszana z innymi kolorami w postaci pasteli, daje poczucie spokoju, a przez to także i bezpieczeństwa. W pakiecie z pożyczkami online może wywołać przeczucie, że wybrany przez nas pożyczkodawca jest godny zaufania. Wśród marek pastelowych możemy wymienić przede wszystkim: ExtraPortfel, LendOn oraz Kuki. Niewątpliwie jednak większość pożyczkodawców, mimo że przeważający kolor jest inny, bardzo chętnie sięga po biel.
  • zielony – podobnie jak biel, zielony jest kolorem zaufania. Choć najczęściej kojarzy się z produktami ekologicznymi czy prozdrowotnymi, ogólny wydźwięk koloru to spokój i działanie na korzyść (kogoś, czegoś). Ten kolor jest najczęściej wybierany przez pożyczkodawców. Stosują go: Vivus, Wandoo, Szybka Gotówka, MoneyMan i PożyczkaOK.
  • niebieski – to kolor powszechnie uważany za ten, który zwraca uwagę (dlatego często odnośniki tekstowe są właśnie tego koloru). Najbardziej ze wszystkich z koloru niebieskiego kojarzone są marki Ferratum, Wonga oraz Provident, ale inne firmy też bardzo chętnie stosują domieszkę tej barwy, np. oferująca otwartą linię pożyczkową firma Banknot.
  • czerwony – barwa czerwona, stosowana przez tak wielkie światowe marki, jak Coca-Cola, LEGO, Netflix, czy Canon, ma symbolizować siłę i zdecydowanie, a przez to niemalże ponaglać do podjęcia decyzji. Gdzie w pożyczkach można znaleźć ten kolor? To przede wszystkim Via SMS, Syner oraz KredytOK.
  • żółty – jak można się domyślać, żółty jest wyrazem optymizmu i młodzieńczej energii. Dodatkowo, przez wielu psychologów żółty może wywoływać również uczucie przejrzystości. Chętnie stosują go: Zaplo, CreditStar. Można zauważyć, że powyżej zostały wymienione praktycznie same największe marki pożyczkowe. Wymieniliśmy ich ponad 20, a tak naprawdę wszystkie z nich kręcą się wokół tylko kilku kolorów. Możemy zauważyć, że praktycznie żaden pożyczkodawca nie stosuje barw: czarnego, brązowego, odcieni szarości, ciemnogranatowego oraz pochodnych.

Komentarze:

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.

facebook