Mieszkanie jako inwestycja krótkoterminowa — czy to ma sens?
4 (80%) 1 głosów

Mieszkanie jako inwestycja krótkoterminowa — czy to ma sens?

Zakup mieszkania można potraktować nie tylko jako inwestycję długoterminową, która będzie przynosić zyski przez kolejne kilkadziesiąt lat. Kupno „M” to także świetny sposób na szybkie, stosunkowo wysokie profity. W artykule sprawdzimy, jak dzięki nieruchomościom można zarobić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych w ciągu kilku miesięcy.

Nie ulega wątpliwości, że zakup nieruchomości to świetny sposób na inwestycje. Główną zaletą takiego sposobu lokowania kapitału jest stosunkowo wysoka stopa zwrotu przy zachowaniu maksymalnego bezpieczeństwa. Zdaniem ekspertów, dochody z mieszkania na wynajem mogą wynosić średnio od 3 aż do 7 proc. jego wartości w skali roku. Nie wszyscy wiedzą jednak, że inwestując swoje pieniądze w nieruchomości, można wypracowywać zyski nie tylko w długofalowej perspektywie, ale również w krótszym okresie. Jak tego dokonać?

Zakup mieszkania jako inwestycja krótkoterminowa

Jeśli chcesz osiągnąć odczuwalne dla portfela zyski w stosunkowo krótkim czasie… poszukaj odpowiedniego mieszkania. Idealne byłoby niedrogie, a w dodatku położone w atrakcyjnej lokalizacji. Nie da się jednak ukryć, że znalezienie takiej nieruchomości nie zawsze okaże się łatwym zadaniem. Najkorzystniejsze okazje pozostają najczęściej kwestią szczęśliwego splotu wydarzeń. Jeśli chcesz „pomóc szczęściu” i zwiększyć swoje szanse na znalezienie atrakcyjnego M, zapoznaj się z aktualnymi ofertami sprzedaży:

  • zadłużonych mieszkań,
  • mieszkań z licytacji komorniczych,
  • tanich mieszkań do remontu,
  • poddaszy do adaptacji.

Jeśli uda Ci się znaleźć naprawdę ciekawą nieruchomość, po zainwestowaniu w nią dodatkowych środków (w zależności od aktualnego stanu i wielkości mieszkania może być to od kilku do kilku-dziesięciu tysięcy złotych) będziesz w stanie sprzedać ją z dodatkowym zyskiem. I właśnie na tym, mówiąc w dużym skrócie, polega „sekret” krótkoterminowych inwestycji w nieruchomości.
Przykład. W styczniu br. pan Marek stał się właścicielem 4-pokojowego mieszkania na warszawskim Ursynowie. Jego właścicielka była poważnie zadłużona i pilnie potrzebowała pieniędzy na spłatę swoich długów. Aby sprzedać nieruchomość jak najszybciej, kobieta zdecydowała się obniżyć nieco jej cenę. Po negocjacjach do kieszeni sprzedającej wpłynęło 352 000 zł. Wszelkie koszty dodatkowe i opłaty notarialne wyniosły w sumie 10 133,13 zł. Choć w momencie sprzedaży mieszkanie nie było ruderą, wymagało odświeżenia. Koszt wszystkich niezbędnych materiałów i prac wraz z zakupem mebli kuchennych wyniósł 20 044 zł. Choć pierwotnym założeniem było wynajęcie poszczególnych pokojów w mieszkaniu, pan Marek zdecydował się także opublikować ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości. Jak się potem okazało — bardzo słusznie. Już kilka dni później mężczyzna rozważał kolejne oferty potencjalnych kupujących. W efekcie – 11 dni po publikacji ogłoszenia, zdecydował się podpisać umowę przedwstępną z jednym z nich. Ostateczna kwota, jaką zdecydował się zapłacić kupujący wyniosła 426 000 zł. Jak nietrudno wyliczyć, w ciągu 2 miesięcy mężczyzna zarobił na ten transakcji kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Podatek od sprzedaży nieruchomości

Stawka podatku od sprzedaży nieruchomości wynosi 19 proc. Podstawą jego wyliczenia jest dochód, czyli przychód pomniejszony o koszty jego uzyskania oraz koszty zbycia (o ile takowe zaistniały). Zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT sprzedaż nieruchomości nie podlega opodatkowaniu po upływie pięciu lat. Termin ten wylicza się od końca roku podatkowego, w którym doszło do nabycia nieruchomości. Warto wiedzieć jednak, że jeśli środki ze sprzedaży mieszkania przeznaczone zostaną w ciągu kolejnych dwóch lat na własne cele mieszkaniowe, podatku płacić nie trzeba. Jako własne cele mieszkaniowe rozumie się np. zakup domu lub mieszkania, własnościowego prawa do lokalu czy gruntu pod budowę. Co ważne, aby uniknąć podatku, możesz także przeznaczyć pozyskane z transakcji pieniądze na spłatę kredytu hipotecznego. Nawet jeśli zaciągnąłeś go kilka lub kilkanaście lat temu na inną nieruchomość.

Jak sprzedać korzystniej?

Jeśli chcesz, aby mieszkanie zrobiło na oglądających jak najlepsze wrażenie, zadbaj o odpowiednie przygotowanie nieruchomości do sprzedaży, czyli tzw. homestaging. Dzięki niemu potencjalny kupujący już na etapie oglądania będzie oczarowany Twoją nieruchomością i… zdecydowanie bardziej zainteresowany jej nabyciem. A to ma szansę przełożyć się na przyspieszenie sprzedaży lub wynajmu mieszkania i zamknięcie transakcji z możliwie jak najwyższą ceną. Jak pokazują statystyki, homestaging pozwala skrócić czas sprzedaży nieruchomości przeciętnie o 40% oraz zwiększyć jej realną wartość aż o 10 proc.! Choć profesjonalny homestaging opiera się na solidnej wiedzy i technikach marketingowych, w ramach samodzielnych działań możesz:

  • wzbogacić przestrzeń o elementy, które pokażą, że mieszkanie żyje. W oknach powieś piękne zasłony, na stole postaw wazon ze świeżymi kwiatami, a na kuchennym blacie umieść dekoracyjne pudełko z pachnącymi wanilią ciasteczkami;
  • usuń z mieszkania wszelkie spersonalizowane pamiątki. Zdejmij z półek rodzinne zdjęcia, medale czy dyplomy;
  • podczas wizyty oglądających włącz delikatną, kojącą nerwy muzykę. Spokojna atmosfera sprawi, że potencjalni kupujący poczują się bardziej zrelaksowani, a mieszkanie zrobi na nich zdecydowanie lepsze wrażenie.

Dobrym pomysłem, który pomoże przyspieszyć negocjacje, może być również… argument czasu. Jeśli podobnie jak pan Marek, rozważasz opcję wynajmu nieruchomości, poinformuj oglądających, że jeśli do określonego dnia nie znajdziesz kupca, wynajmiesz ją. Dzięki temu bardziej opieszali i mniej zdecydowani klienci będą musieli podjąć decyzję stosunkowo szybko.

Potrzebny łut szczęścia

Wbrew pozorom przeprowadzenie opisanych powyżej operacji nie zawsze okaże się prostym zadaniem. Znalezienie odpowiedniego mieszkania, sprawdzenie jego stanu technicznego oraz finansowego (np. ewentualnego zadłużenia w stosunku do spółdzielni mieszkaniowej etc.), sprawne i niedrogie przeprowadzenie remontu, stosunkowo szybkie znalezienie kupca oraz dopełnienie wszelkich formalności — na każdym etapie przedsięwzięcia na inwestora mogą czaić się trudne do rozwiązania problemy oraz przykre niespodzianki. Kluczem do sukcesu jest więc przede wszystkim dobry plan. Pamiętaj jednak, że nawet ten najlepszy czasem zawodzi. W sytuacjach podbramkowych warto więc zachować zimną krew i na bieżąco reagować na zmieniające się okoliczności.

Zanim zaczniesz inwestować

Zanim rozpoczniesz inwestycje w nieruchomości, zapoznaj się z opiniami i wskazówkami ekspertów. Dzięki nim zminimalizujesz ryzyko pomyłek i nauczysz się na błędach innych. Jeśli masz już doświadczenie w transakcjach, których przedmiotem są nieruchomości, zaufaj mu. Podobnie jak swojej intuicji, która często wskazuje najlepszą drogę. Pamiętaj także, że taki sposób inwestowania nadwyżek finansowych często powoduje konieczność wyjścia ze swojej strefy komfortu. Zanim rozpoczniesz poszukiwania idealnego M, upewnij się, że jesteś na to gotowy.

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.