Najlepsze pożyczki bankowe w 2017 roku

Szukając pożyczki w banku, wiele osób zdaje się na porównywarki kredytów, dzięki którym można szybko wytypować najlepsze oferty. Zanim jednak zaczniemy szukać najlepszych ofert, warto wiedzieć, co tak naprawdę powoduje, że kredyt może być tani lub drogi.

Banki komercyjne, mimo że bardzo mocno konkurują ze sobą o klientów, i tak chcą zarobić na sprzedawanych produktach finansowych. A najwięcej zarobić mogą właśnie na pożyczkach krótkoterminowych i kredytach gotówkowych spłacanych przez wiele lat. Jednakże dzięki z góry narzuconym maksymalnym kosztom banki mają w miarę podobne oferty. Niemniej porównując kredyty, możemy zobaczyć, że czasami przy tej samej kwocie pożyczki widoczne są różnice w kosztach. Skąd się one biorą?

Jakie koszty poniesiemy, biorąc kredyt w banku?

Zawsze najlepiej jest porównywać kredyty i pożyczki na podstawie wskaźnika RRSO – Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania. Dlaczego? Ponieważ wskaźnik ten zawiera absolutnie wszystkie koszty związane z kredytem, w tym oprocentowanie nominalne, prowizje czy opłaty administracyjne. Wbrew pozorom na koszt kredytu nie składa się tylko oprocentowanie i porównując różne oferty tylko w ten sposób, niestety możemy się zawieść i wybrać tę kosztowną.

Przede wszystkim kosztem w kredytach i pożyczkach są odsetki. Każda firma pożyczkowa czy bank ustala oprocentowanie w skali roku. Jednak kwota ta nie może przekroczyć 4-krotności stopy lombardowej ustalanej przez Narodowy Bank Polski. Dzięki temu konsumenci są chronieni przed drogimi pożyczkami.

Oprócz tego mamy do czynienia z różnego rodzaju kosztami dodatkowymi. Nie w każdym banku czy parabanku muszą one być takie same albo nawet tak samo się nazywać. Zazwyczaj jednak są to prowizje za udzielenie kredytu lub pożyczki oraz marże dla banku. Jedne i drugie pobierane są w momencie wypłacenia pieniędzy klientowi.

Zazwyczaj doliczane są po prostu do pierwszej raty albo rozdzielone na wszystkie pozostałe raty po równo. Zarówno prowizja, jak i marża to elementy, które z bankiem można negocjować. Warto to zrobić, zwłaszcza gdy decydujemy się na duży kredyt hipoteczny, ponieważ wtedy nawet 0,1% różnicy w marży daje wiele tysięcy oszczędności. Zwykle doliczana jest też opłata przygotowawcza, którą ponosi się w związku z koniecznością rozpatrzenia wniosku.

Niekiedy może wystąpić także opłata za obsługę kredytu lub pożyczki, dodawana regularnie do miesięcznych rat, podczas gdy opłata przygotowawcza ponoszona jest raz, nawet gdy jej poszczególne części dolicza się do kolejnych rat. Dodatkowo wiele osób decyduje się na ubezpieczenie kredytu, choć nie jest ono obowiązkowe. Zwykle jest to kilka złotych miesięcznie ukrytych w ratach miesięcznych kredytu.

Co wpływa na wysokość kosztów kredytu?

Jeśli myślimy, że każdy klient dostanie taką samą ofertę, to bardzo się mylimy. Wszystkie koszty przedstawiane przez banki i firmy pożyczkowe mieszczą się w pewnych widełkach. Przykłady kredytów wraz z kosztami są natomiast tak zwanymi kredytami reprezentatywnymi, które mają na celu pokazanie, że na przykład 30-letni singiel z Bydgoszczy zarabiający 3000 złotych miesięcznie netto dostanie kredyt w wysokości 20 000 złotych na 6 lat z RRSO 10%. Jednak w związku z wprowadzeniem kosztów maksymalnych wiemy już, ile maksymalnie zapłacimy za kredyt. Niemniej żeby dostać najlepszą ofertę, trzeba spełniać szereg wymagań.

Na ogólny koszt pożyczki wpływa wiele czynników. Jednym z nich jest na pewno stopa lombardowa ustalana przez Narodowy Bank Polski. Ale są jeszcze indywidualne wymagania banków względem klientów, a potencjalnych pożyczkobiorców. Najpierw bierze się pod uwagę wiarygodność kredytobiorcy oraz zabezpieczenie, jakie może on zapewnić, aby zagwarantować, że kredyt zostanie spłacony.

Najczęściej jest to po prostu stałe źródło dochodów. Banki najbardziej premiują osoby, które są zatrudnione na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, ale tak naprawdę aby bank udzielił kredytu, wystarczy umowa obowiązująca przez kolejne 12 miesięcy do dnia jego wzięcia.

Czasem zdarza się, że do kredytu przystępują dwie osoby równoważnie. Wtedy obie muszą dysponować stałymi dochodami. Wciąż jednak można mieć żyranta, który występuje jako gwarant, że kredyt zostanie zwrócony w sytuacji, gdy kredytobiorca nagle przestanie spłacać swoje zobowiązanie wobec banku.

Wiarygodność sprawdza się jeszcze inaczej. Przede wszystkim trzeba dostarczyć do banku dokumenty identyfikujące takie jak dowód osobisty z numerem PESEL oraz zaświadczenie o dochodach z tytułu pracy czy prowadzenia własnej działalności gospodarczej.

Czasem wystarczy wyciąg bankowy z konta osobistego, potwierdzający regularne wpływy, albo roczne rozliczenie podatkowe. W ten sposób potwierdzane są dane wnioskującego oraz oceniana jest jego zdolność kredytowa, którą wylicza się na podstawie dochodów i kosztów ponoszonych na opłacenie rachunków i rat innych zobowiązań finansowych.

Do procesu weryfikacji dochodzi też sprawdzanie baz danych. Największą bazą sprawdzaną przez bank jest Biuro Informacji Kredytowej, w której widnieją informacje nie tylko o aktywnych kredytach, ale też o wnioskach kredytowych złożonych w innych bankach. Jeśli klient miał kiedykolwiek opóźnienie w spłacie, na pewno widnieje w systemie Bankowy Rejestr. Im niższy jest zaś jego scoring w BIK, tym wyższe koszty kredytu zostaną mu doliczone.

Zawsze jednak trzeba brać pod uwagę czynniki dodatkowe, choćby takie jak aktualna sytuacja gospodarcza w kraju. Stopa lombardowa ustalana przez NBP jest zależna właśnie od tego, jak ma się rynek usług bankowych, jak wysokie są stopy procentowe czy nawet jaki jest poziom bezrobocia w kraju.

Gdzie po kredyt?

W zależności do tego, jaki kredyt nas interesuje, możemy przeglądać propozycje najlepszych przykładów reprezentatywnych. Jeżeli na przykład interesuje nas pożyczenie 15 000 złotych na dowolny cel ze spłatą w 60 ratach, czyli przez 60 miesięcy, to warto wziąć pod uwagę kredyty w bankach takich jak:

  1. Alior Bank – RRSO 7,37%, a miesięczna rata to jedynie 297,22 zł,
  2. Nest Bank – RRSO 7,94%, przy miesięcznej racie w wysokości 298,17 zł,
  3. Santander Consumer Bank – RRSO 8,61% i rata miesięczna 303,25 zł,
  4. Bank Pekao – RRSO 9,22% i rata co miesiąc w wysokości 310,16 zł,
  5. Toyota Bank – RRSO 9,57% oraz miesięczna rata w wysokości 311,87 zł.

Jak widać, różnica w wysokości rat w piątce najlepszych pod względem RRSO kredytów jest niewielka i wynosi jedynie około 14 złotych na miesiąc. Ale mnożąc to przez liczbę miesięcy, przez które kredyt będzie spłacany, otrzymujemy już około 840 złotych różnicy, czyli równowartość prawie 3 rat! Dlatego właśnie warto porównywać kredyty według RRSO, a nie samego oprocentowania.

Jeszcze inaczej różnice mogą wyglądać przy kredycie samochodowym. Przy założeniu, że chcemy pożyczyć 50 000 złotych na okres 60 miesięcy, najtaniej wyniesie nas to w:

  1. Alior Bank – RRSO 7,37% i miesięczna rata 990,74 zł,
  2. BGŻ BNP Paribas – RRSO na poziomie 7,51% i miesięczna rata w wysokości 995,40 zł,
  3. Nest Bank – RRSO 7,94% oraz rata co miesiąc 993,90 zł,
  4. Volkswagen Bank – RRSO 8,60%, a miesięczna rata wyniesie 1020 zł,
  5. Deutsche Bank – RRSO 8,83% z miesięczną ratą w wysokości 1024 zł.

W tym wypadku różnica w wysokości RRSO to jedynie 1,5%, ale przekłada się to na prawie 35 złotych miesięcznie oszczędności, jeśli dostaniemy kredyt w banku umieszczonym najwyżej w rankingu.

Warto porównywać także kredyty hipoteczne, choć tutaj nie zawsze kalkulacje z przykładu reprezentatywnego będą miały odpowiednik w ofercie, którą przygotuje dla nas bank, ponieważ są to wyliczenia bardzo indywidualne i ma na nie wpływ wiele czynników. Inną zdolność kredytową będzie miał singiel, a inną rodzina z 2 dzieci, nawet jeśli mają oni takie same dochody.

Niemniej jeśli chcemy pożyczyć w ramach kredytu hipotecznego 250 000 złotych do spłaty przez 25 lat, najlepsze oferty banków wyglądają następująco:

  • Bank City Handlowy – RRSO 3,36%, z czego prowizja 1,5%, a miesięczna rata wyniesie 1226 zł, co oznacza całkowitą kwotę do spłaty w wysokości 367 760,28 zł,
  • PKO Bank Polski SA – RRSO 3,41%, prowizja w wysokości 3,5%, rata miesięczna 1231 zł, a całkowita kwota kredytu do spłaty to 368 318,91 zł,
  • BOŚ Bank – RRSO 3,78%, z czego prowizja 2%, kwota raty to 1281 zł, a razem do spłaty będzie 384 208,98 zł,
  • mBank – RRSO 3,82%, w tym prowizja 1,85%, miesięczna rata w wysokości 1286 zł, a razem do spłaty 385 699,07 zł,
  • Deutsche Bank – RRSO 3,84%, prowizja 0%, miesięczna rata na poziomie 1288 zł, całkowicie do spłaty będzie 386 415,30 zł.

Jak widać, mimo że niektóre kredyty mają prowizję na poziomie nawet 0%, nie oznacza to, że są one najtańsze. Różnica w miesięcznych ratach to tylko 60 złotych, ale przy czasie spłaty 25 lat daje to prawie 20 tysięcy złotych różnicy! Warto dodać, że prowizja i marża przy kredycie hipotecznym to elementy, które z bankiem można negocjować, ponieważ jeśli cieszymy się dobrą historią kredytową i mamy wysoką zdolność, to bank jak najbardziej przystanie na nasze warunki i może zmienić prowizję czy marżę nawet o 0,5%.

Jeśli nie w banku, to gdzie?

Jeśli liczymy na pożyczkę bez sprawdzania baz i z wysokim odsetkiem przyznawalności, na pewno warto sprawdzić chwilówki bez baz, ponieważ w firmach pożyczkowych musimy spełnić minimum wymagań i nie trzeba przedstawiać zaświadczenia o dochodach.

Dodatkowo można się spotkać z ofertami darmowych pożyczek. Wtedy nie płaci się ani prowizji, ani odsetek, a jedynie wpłaca minimalną opłatę weryfikacyjną na konto bankowe firmy pożyczkowej. W porównaniu z kosztami bankowymi może to być bardzo atrakcyjna propozycja. Zwłaszcza jeśli zależy nam na pożyczeniu pieniędzy na chwilę, ponieważ tylko w tym miesiącu mamy problem z zamknięciem domowego budżetu albo też akurat trafiła się okazja, aby kupić na przykład długo wyczekiwany samochód, ale brakuje nam paru tysięcy złotych do dokonania transakcji.

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.