Nowa forma windykacji terenowej – sprawdź jak działa!

Aktualizacja: 2019-11-12
Data publikacji: 2019-10-23
Autor: Marta Kazimierska
Ocena: 5
(ilość ocen: 4)

Jednym z aspektów budzących szczególny niepokój wśród uporczywych dłużników jest grożące im widmo windykacji terenowej. Wielu pożyczkobiorcom ten rodzaj odzyskiwania długu, nadal kojarzy się z wątpliwymi etycznie działaniami, podejmowanymi przez windykatorów o wyglądzie budzącym szczególny respekt. Okazuje się, że obecnie celem odzyskania należności wierzyciela, do naszych drzwi może zapukać emerytowana nauczycielka lub dorabiający sobie po godzinach handlowiec. Skąd pomysł na taki model windykacji i jaka jest jego skuteczność? Zapraszamy do artykułu.


Spis treści:
Czym jest windykacja terenowa?
Nowy model windykacji terenowej – geneza powstania
Czy każdy może zostać windykatorem?
Uberyzacja windykacji terenowej
Zautomatyzowana windykacja terenowa – nowy standard?


Czym jest windykacja terenowa?

Proces windykacji długu jest zazwyczaj wieloetapowy, a sposób i czas podejmowanych przez firmę windykacyjną działań będzie uzależniony przede wszystkim od postawy samego dłużnika. Zazwyczaj osoba, która nie spłaca zaciągniętych zobowiązań może na początku spodziewać się windykacji listownej, za pomocą poczty elektronicznej, wiadomości SMS czy telefonu. Jeżeli wszystkie te ponaglenia nie przyniosą spodziewanego efektu, kancelaria windykacyjna wysyła do dłużnika pracowników terenowych.

Osobista wizyta windykatora ma za zadanie przede wszystkim wywarcie na niesolidnym pożyczkobiorcy większej presji psychicznej niż miało to miejsce w przypadku windykacji za pomocą form zdalnych. Wszystkie działania pracownika terenowego muszą się jednak mieścić w granicach prawa, dlatego warto wiedzieć, co może windykator, a czego nie może składając dłużnikowi wizytę. Najważniejsze, aby w sposób skuteczny wyłożył osobie zadłużonej wszystkie konsekwencje dalszego uchylania się od uregulowania należności wobec wierzyciela. Zazwyczaj przedstawienie kosztów sądowych, czy poinformowanie (nie grożenie) o możliwej egzekucji komorniczej okazuje się wystarczające.

Pomimo tego, że zadłużenie Polaków w różnych obszarach wciąż rośnie, a pracy dla windykatorów przybywa, kancelarie windykacyjne starają się odchodzić od stereotypu pracowników terenowych budzących w dłużnikach przede wszystkim strach. Odzyskiwanie długów ma być skuteczne, ale odbywać się w ramach rzeczowej, merytorycznej rozmowy, wskazującej osobie zadłużonej możliwe wyjścia z trudnej sytuacji. Na ciekawy sposób wykorzystania w tym zakresie potencjału pracowników restrukturyzowanej firmy pożyczkowej wpadł Dominik Wieliński – założyciel Polskiej Sieci Windykacji (PSW).

Nowy model windykacji terenowej – geneza powstania

Wprowadzenie nowych regulacji prawnych, w bezpośredni sposób dotykających działalności firm pożyczkowych w Polsce sprawiło, że niektóre z nich musiały podjąć niekiedy radykalne kroki celem zapewnienia sobie dalszego funkcjonowania. W podobnej sytuacji znalazła się firma Optima, która przez kilka lat próbowała oddalać widmo niewypłacalności. Kiedy pojawił się zagraniczny inwestor, chcący dofinansować spółkę, jej prezes, Dominik Wieliński uznał, że nie ma to większego sensu. Jego decyzja była podyktowana negatywnym nastawieniem do branży pożyczkowej w Polsce i wprowadzanymi sukcesywnie, nowymi ograniczeniami w jej funkcjonowaniu.

Chcąc wykorzystać potencjał Optimy, jej pracowników oraz infrastruktury, prezes wpadł jednak na pomysł całkowitego przekształcenia firmy pożyczkowej w windykacyjną. Założył spółkę Polska Sieć Windykacyjna (PSW), która została organem wykonawczym w monitoringu spłat i ściąganiu zaległości.

Polska Sieć Windykacji - logo.

Źródło: www.pzzw.pl

Po przeanalizowaniu rynku windykacyjnego okazało się, że ze względu na wciąż rosnące koszty obsługi związane z opłatą sądową, którą windykator musi wnosić w e-sądach przy każdorazowym zakładaniu sprawy przeciwko dłużnikowi, bardziej opłacalna w wielu przypadkach będzie windykacja terenowa. Tak powstał pomysł na wykorzystanie potencjału osób zatrudnionych do tej pory w firmie pożyczkowej, w skutecznym ściąganiu należności od niesolidnych klientów. Trzeba przyznać, że z punktu widzenia pracowników, którym groziła utrata zatrudnienia, było to dobrze przemyślane posunięcie.

Czy każdy może zostać windykatorem?

Pomimo propozycji, jaką dla swoich podwładnych miał prezes Optimy, nie wszyscy, którzy dotychczas zajmowali się obsługą takich produktów jak chwilówki czy pożyczki ratalne, posiadali predyspozycje do pracy w windykacji. Obecnie firma zatrudnia pomimo wszystko 150 windykatorów terenowych, z których większość stanowią byli pracownicy pożyczkodawcy.

Okazuje się jednak, że rekrutacja nie należy do najprostszych. Choć w PSW pracują w większości ludzie, którzy nie są zawodowcami w profesji windykatorskiej, to aby otrzymać stanowisko musieli przejść przez szczegółową kwalifikację i zostać zaakceptowani przez pracującego już na danym terenie windykatora. Celem zobrazowania poziomu rekrutacji do PSW wystarczy wiedzieć, że 8 na 10 aplikacji zostaje odrzuconych w wyniku selekcji.

Niektórzy mogą zadawać sobie pytania o to, jak z kobiet w średnim wieku, pracujących do tej pory przy biurku zrobić skutecznych windykatorów terenowych? Prezes Wieliński również się nad tym zastanawiał i chcąc całkowicie zmienić stereotyp towarzyszący działalności windykatorskiej,

Uberyzacja windykacji terenowej

Skoro postęp technologiczny wdziera się właściwie we wszystkie dziedziny życia, to dlaczego nie zastosować jego osiągnięć w branży windykacyjnej? Obecnie jesteśmy zasypywani mnogością aplikacji, które ułatwiają dostęp do przeróżnych produktów i usług, czyniąc go bardziej intuicyjnym. Za przykład niech posłużą choćby aplikacje pożyczkowe, które znalazły się ostatnio niestety na celowniku Google. Mając na uwadze te zależności i zjawiska, prezes Optimy tworząc nowy model funkcjonowania firmy windykacyjnej postawił na opracowanie aplikacji do obsługi ściągania wierzytelności, która w prosty sposób zorganizuje czas i pracę nawet niedoświadczonym windykatorom.

System Obsługi Windykacji – SOWA

We współpracy z bankowymi specjalistami do zarządzania modelami ryzyka, informatycy PSW napisali samouczącą sie aplikację, która zbiera dane na temat każdego dłużnika, który zostanie zarejestrowany w systemie. Aplikacja funkcjonuje pod wdzięcznym skrótem SOWA, czyli System Obsługi Windykacji i w jasny sposób planuje windykatorowi ile osób i na jakim terenie ma do odwiedzenia w danym tygodniu.

Jak pokazuje powyższa grafika, aplikacja SOWA radzi sobie świetnie, gdyż w niespełna rok rozpoczęto za jej pośrednictwem obsługę 272 tys. spraw o łącznej wartości 1,6 mld zł. Sekretem jej skuteczności jest zapewne efektywne pośredniczenie pomiędzy działaniami windykatora (aplikacja wskazuje miejsca zamieszkania dłużników, a nawet prawdopodobieństwo ich skłonności do spłaty zadłużenia) oraz organizacją pracy centrali firmy. Osoby zatrudnione na stanowiskach stacjonarnych właściwie w czasie rzeczywistym są w stanie określić skuteczność działań w danym dniu, gdyż na bieżąco docierają do nich informacje o miejscu przebywania windykatorów, ilości podpisanych przez nich ugód oraz o tym, z jakimi dłużnikami mają największe problemy.

Aplikacja SOWA to również system wspierający samych pracowników, gdyż często działanie w ramach PSW traktują oni jako zajęcie dorywcze, dodatkowe. Przy mniejszej automatyzacji, czy ograniczonym dostępie do informacji, mogliby nie podołać stawianym przed nimi zadaniom lub wypełniać je z dużo mniejszą skutecznością.

Zautomatyzowana windykacja terenowa – nowy standard?

Nowe rozwiązania mają to do siebie, że najczęściej wpisują się w standardowy model działania, jeżeli przynoszą zamierzone skutki. W przypadku uberyzacji windykacji terenowej w przebranżowionej firmie Optima, wprowadzenie nowego modelu funkcjonowania zdaje się być jak najbardziej trafionym i efektywnym pomysłem. Dość wspomnieć, że w pierwszym roku swojego działania PSW wygenerowała zysk rzędu ponad 2 mln zł, a obecnie przyjmuje zlecenia od 14 znaczących klientów, w tym największych windykatorów i operatorów sieci komórkowych. Zważywszy na panujące wzrostowe tendencje zadłużenia Polaków nie tylko w zakresie niespłacanych uporczywie pożyczek, ale także w braku terminowego regulowania rachunków za media, można przypuszczać, że PSW będzie przybywało zleceń.

Wprowadzenie aplikacji do obsługi windykacji terenowej pozwoliło na skuteczne pozyskiwanie pracowników, którzy pracę polegającą na ściąganiu wierzytelności traktują dorywczo. Mogą oni w ten sposób zaplanować swoje działania i dostosować je do harmonogramu dnia. Taka automatyzacja jest niezwykle ważna, gdyż może zmienić obraz firmy windykacyjnej nie tylko w oczach dłużników, ale też pracowników terenowych, a tych w najbliższym czasie w PSW ma być aż 400. Skoro nowy model ściągania wierzytelności działa, jest skuteczny i przynosi zyski, prawdopodobnie już niedługo zostanie przeniesiony na obszar funkcjonowania innych firm windykacyjnych.

Polecane oferty

Z pożyczek Vivus skorzystało już kilka milionów osób w Polsce jak i za granicą. Jeśli jeszcze nie wziąłeś swojej pierwszej chwilówki – Vivus będzie chyba najlepszym rozwiązaniem.

Pierwsza darmowa pożyczka do 5000 zł. Jedna z najczęściej wybieranych pożyczek przez użytkowników naszego portalu. Ceniona szczególnie za bezproblemowość i szybkość.

Na nieprzewidziane wydatki Wandoo przygotowało ofertę darmowej pożyczki do 3000 zł na 30 dni. Stali klienci mogą skorzystać z rabatów w programie lojalnościowym,

SolCredit jest innowacyjną firmą, która szybko pozwoli znaleźć Ci finansowanie. Dla nowych klientów pierwsza pożyczka do 5000 zł za darmo.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu:

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.

Sponsorujemy

Robert Chmiel Logo Oficjalny partner Loan Magazine Awards 2016 Kongres Sektora Pożyczkowego Logo

Nasze wyróżnienia

Laur konsumenta 2016 Chwilowo.pl stosuje się do Zasad Dobrych Praktyk KPF

Nasi partnerzy

Polski Związek Instytucji Pożyczkowych logo Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce logo