Obcokrajowcy na polskim rynku pracy — jak pracują, ile zarabiają?
5 (100%) 1 głosów

Obcokrajowcy na polskim rynku pracy — jak pracują, ile zarabiają?

Udział obcokrajowców w polskim rynku pracy jest dziś faktem. Zwłaszcza w dużych miastach, przedstawiciele innych narodowości znajdują zatrudnienie w restauracjach, sklepach i punktach usługowych. Jak pracują i ile zarabiają? Sprawdźmy.

Jeszcze kilkanaście, a nawet kilka lat temu to Polacy wyjeżdżali na Zachód w poszukiwaniu „lepszego życia”. Dziś nasz kraj coraz częściej staje się domem obywateli Ukrainy, Gruzji, Białorusi, Mołdawii, Indii, Nepalu, Turcji, a nawet Chin i Wietnamu.

Coraz mniej Polaków chętnych do pracy

Jedną z kluczowych przyczyn takiej tendencji jest… zmniejszenie zainteresowania pracą wśród obywateli naszego kraju. Z całą pewnością można stwierdzić, że polski rynek pracy coraz częściej należy nie do pracodawcy, ale do pracownika. To przedsiębiorcy muszą zabiegać o zatrudnionych, oferując im nie tylko atrakcyjne warunki finansowe, ale również dodatkowe benefity. Na taki efekt ogromny wpływ miało z pewnością wprowadzenie rządowego programu Rodzina 500+. Wielu matkom, otrzymującym rządowe świadczenie zwyczajnie nie opłaca się iść do pracy. Zwłaszcza jeśli muszą opłacić żłobek, przedszkole lub inną formę opieki nad dzieckiem. Z wynagrodzenia, które co miesiąc otrzymają, niewiele już zostanie. Czy mając na koncie kilkaset złotych więcej, warto rezygnować z towarzyszenia dziecku w odkrywaniu świata? Raczej nie — wyjaśnia pani Anna, mama dwójki przedszkolaków.

Zdaniem ekspertów takie tendencje będą się pogłębiać. Rosnący problem braku rąk do pracy oraz wzrost oczekiwań płacowych z pewnością spowoduje, że nasz kraj jeszcze bardziej otworzy się na pracowników z Azji i krajów byłego ZSRR. Dla polskiego pracodawcy zatrudnienie cudzoziemca często jest skutecznym sposobem na ograniczenie kosztów. Stawki obywateli Ukrainy, bywają bowiem niższe od tych, proponowanych przez Polaków. Pracodawcy z branży rolniczej podkreślają także fakt stałej obecności pracowników zakwaterowanych w gospodarstwie, a co za tym idzie ich dużą dyspozycyjność. Co ciekawe, nie wszyscy przedsiębiorcy, zatrudniając cudzoziemców, kierują się względami ekonomicznymi. Jak wynika z badania ankietowego, przeprowadzonego przez BCC i Międzynarodową Organizację ds. Migracji, powodem, dla którego polskie firmy przyjmują do pracy obywateli innych państw, jest brak rodzimych pracowników o odpowiednich kwalifikacjach. Odpowiedzi „bo jest to tańszy pracownik” udzieliło jedynie 18,2 proc. ankietowanych.

Wzrost zezwoleń na pracę

Zgodnie z treścią komunikatu wystosowanego przez resort Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, „na koniec 2017 r. wg szacunkowych danych pracodawcom zostało wydanych przez wojewodów ok. 250 tys. zezwoleń na pracę dla cudzoziemców ze wszystkich państw trzecich (spoza UE). W 2017 r. powiatowe urzędy pracy zarejestrowały ok. 1,8 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom dla ok. 1,1 mln cudzoziemców z 6 państw, co uprawni ich do pracy przez 6 miesięcy w ciągu 12 miesięcy. W porównaniu z 2016 rokiem wzrost osiągnął 100 proc. dla zezwoleń i prawie 40 proc. dla oświadczeń”.

Obcokrajowcy w Polsce — jak żyją?Czy Ukraińcy decydujący się na emigrację zarobkową to osoby wykształcone?

Jak pokazują dane, udostępnione przez NBP, jedna trzecia mieszkańców Ukrainy, mieszkających i pracujących w Warszawie, miała wykształcenie wyższe magisterskie. W przypadku Lublina osoby z wyższym wykształceniem magisterskim stanowiły 19 proc. Większy udział dotyczył osób z wykształceniem licencjackim i inżynierskim (21,5 proc.).

Powody emigracji

Głównym powodem, który skierował mieszkańców Ukrainy do Polski były problemy ze znalezieniem pracy w ojczyźnie oraz niezadowalający poziom wynagrodzenia. 30,1 proc. badanych z aglomeracji lubelskiej wskazało również chęć podjęcia lub kontynuowania nauki. W Warszawie swoją edukację chciało kontynuować jedynie 2,4 proc. badanych. Jedna trzecia badanych zadeklarowała zainteresowania pracą dorywczą. Na stałe zatrudnienie zdecydowało się 40,4 proc. migrantów z okręgu warszawskiego oraz 33,7 proc. z okręgu lubelskiego. Wzrost zainteresowania stałą pracą potwierdzają dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zgodnie z nimi, systematycznie rośnie liczba cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń społecznych. Na koniec 2008 r. było ich ok. 65 tys., w 2014 r. – 124 tys., 2016 r. – 293 tys., na koniec III kwartału 2017 r. było to już 423 tys. Jak wskazał resort, „Kolejnym pozytywnym zjawiskiem jest wzrost udziału umów zlecenia i o pracę, czyli m.in. podlegających oskładkowaniu, a spadek udziału umów o dzieło”.

2 lata w Polsce

Zarówno Ukraińcy przebywający w Warszawie, jak i w Lublinie spędzili w Polsce ponad 2 lata. Kartę Polaka posiada 31 proc. cudzoziemców mieszkających w województwie lubelskim i 11,9 proc. zasiedlających Warszawę.

Nie tylko Mazowsze

Raport zobrazował także bardzo ciekawą tendencję. W ciągu ostatnich lat, mieszkańcy Ukrainy powoli „wychodzą” z terenu aglomeracji warszawskiej, szukając pracy także na terenie województwa łódzkiego, wielkopolskiego, śląskiego i małopolskiego. Coraz częściej znajdują oni również zatrudnienie w branżach innych niż rolnictwo. Choć w 2014 roku aż połowa wszystkich oświadczeń dotyczyła właśnie tej gałęzi, 2 lata później odnotowano znaczący wzrost zainteresowania budownictwem, przetwórstwem przemysłowym, transportem i sektorem usług gospodarczych.

Jak długo pracują i ile zarabiają Ukraińcy?

Obywatel Ukrainy, pracujący w województwie mazowieckim przepracowywał przeciętnie 54 godziny w tygodniu. W województwie lubelskim przeciętny czas pracy wynosił natomiast 37 godzin. Ukraińcy zatrudnieni na Mazowszu otrzymywali średnio 2105 zł, a na Lubelszczyźnie 1730 zł netto miesięcznie.

Chcesz zatrudnić cudzoziemca?

Od 1 stycznia 2018 roku polscy przedsiębiorcy, którzy zdecydują się zatrudnić cudzoziemca, będą mogli zrobić to szybciej i wygodniej. Wszystko dzięki wprowadzonym przez rząd udogodnieniom związanym z zatrudnianiem obywateli innych krajów.

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.