Prawa pracownika w obliczu epidemii, czyli umowa o pracę, umowa zlecenie i umowa o dzieło a koronawirus

Aktualizacja: 2020-03-17
Data publikacji: 2020-03-17
Autor: Katarzyna Jóźwik
Ocena: 5
(ilość ocen: 1)

Pierwsze zakażenie koronawirusem w Polsce wykryto 4 marca. Dziś (16.03.2020) – po niemal dwóch tygodniach – jest 177 zakażonych Polaków, w tym 4 przypadki śmiertelne. Od 14 marca została ograniczona działalność galerii handlowych, a punkty gastronomiczne i restauracje mogą jedynie serwować jedzenie na wynos i w dostawie do klienta, co negatywnie rzutuje na sytuację pracowników z tej branży. Zamknięte przez dwa tygodnie przedszkola i szkoły wymagają też od dużej grupy pracujących rodziców zajęcia się własnymi dziećmi. Jakie prawa ma pracownik w sytuacji szerzącej się epidemii? Jak na jego uprawnienia wpływa rodzaj zawartej umowy?

Etatowcy w najlepszej sytuacji?

Najwięcej uprawnień wynikających z zachodzących aktualnie zmian w zakładach pracy mają pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę. Po pierwsze, są chronieni na wypadek konieczności okresowego zamknięcia zakładu. Zgodnie z art. 81 § 1 Kodeksu pracy pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną. Co ważne, jeżeli w umowie o pracę nie zostało jasno określone wynagrodzenie w ww. sytuacji, pracownikowi przysługuje 60% dotychczasowej pensji, jednak nie może być niższe niż obowiązujące minimalne wynagrodzenie. Z drugiej strony przy wyliczaniu należnego wynagrodzenia za tzw. przestój nie bierze się pod uwagę jego dodatkowych składników (np. premii, prowizji).

Istotne uprawnienia pracownikom etatowym na czas epidemii przyznaje również Ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Jedną z istotnych zmian, jaką wprowadza ta specustawa na czas rozprzestrzeniającej się w kraju epidemii, jest możliwość świadczenia przez pracownika pracy w trybie zdalnym. Zgodnie z jej art. 3 pracodawca może zatrudnionemu polecić wykonywanie pracy określonej w u mowie o pracę poza miejscem jej stałego wykonywania przez oznaczony czas. Pracownik nie ma prawa nie zgodzić się na podjęcie pracy w formie pracy zdalnej. Warto jednak pamiętać, że w tym przypadku mają zastosowanie również przepisy Kodeksu pracy nakładające na pracodawcę obowiązek zaznajomienia zatrudnionego ze sposobem wykonywania pracy (art. 94 Kodeksu pracy). Zapis ten obowiązuje również w przypadku pracy zdalnej. Co więcej, wg Kodeksu pracy regulamin pracy powinien jasno określać narzędzia i materiały, jakie są niezbędne do wykonywania zawodowych obowiązków przez pracownika. W przypadku pracy zdalnej to na pracodawcy ciąży obowiązek zapewnienia oddelegowanemu do domu pracownikowi koniecznych narzędzi i materiałów. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby pracodawca doszedł z zatrudnionym do porozumienia w zakresie wykorzystywania przez niego prywatnego sprzętu (np. laptopa) do realizowania zawodowych obowiązków z domu.

Kolejną kwestią, na którą trzeba zwrócić uwagę, to uprawnienia pracownika etatowego w przypadku konieczności sprawowania opieki nad dzieckiem. Zamknięte placówki edukacyjne spowodowały, że wielu rodziców musi zająć się swoimi pociechami. Te osoby, które nie mogą skorzystać z pracy zdalnej a mają dzieci nie starsze niż 8 lat, mogą skorzystać ze zwolnienia z wykonywania pracy na 14 dni i otrzymać z tego tytułu świadczenie w wysokości 80% wynagrodzenia.

Kiepska sytuacja umów cywilno-prawnych

Tak dużym pakietem uprawnień pracowniczych nie dysponują niestety osoby zatrudnione na podstawie umów cywilno-prawnych (umowa zlecenie, umowa o dzieło). O ile taka osoba odprowadza składki na ubezpieczenie zdrowotne, to może skorzystać z 14-dniowego świadczenia z tytułu opieki nad dzieckiem. Jednak w przypadku umów cywilno-prawnych nie ma mowy o żadnych dodatkowych uprawnieniach na wypadek przestoju czy zamknięcia zakładu pracy (chyba, że te zostały przewidziane i uregulowane w treści samej umowy). Osoby pracujące w oparciu o umowę zlecenie czy umowę o dzieło rozliczane są z reguły za rzeczywiście przepracowane godziny. Zamknięte miejsce pracy jest równoznaczne z utratą dochodu. Zatem jeśli wykonywane obowiązki nie mogą być realizowane za pośrednictwem internetu, z powodu epidemii wielu pracowników zatrudnionych na tego rodzaju umowach zostaje z dnia na dzień bez środków do życia. Doskonałym tego przykładem są pracownicy gastronomii czy przedstawiciele tzw. wolnych zawodów.

Krach biznesów samozatrudnionych

W kontekście koronawirusa i aktualnych zmian na rynku nie sposób pominąć osób prowadzących własne firmy. Już dwa pierwsze tygodnie epidemii negatywnie odbiły się na ich kondycji. Nagły spadek liczby klientów oraz rządowe ograniczenia nałożone na część branż sprawiły, że wielu przedsiębiorców znalazło się w podbramkowej sytuacji. Bez poduszki finansowej zmuszeni są do zamknięcia swoich firm. Wprawdzie rząd zapowiada konkretną pomoc dla osób samozatrudnionych, których biznesy znalazły się aktualnie w ciężkiej sytuacji, jednak na chwilę obecną szczegóły tej pomocy nie są znane.

Najnowsze aktualności

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu:

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w serwisie.

Sponsorujemy

Robert Chmiel Logo Oficjalny partner Loan Magazine Awards 2016 Kongres Sektora Pożyczkowego Logo

Nasze wyróżnienia

Laur konsumenta 2016 Chwilowo.pl stosuje się do Zasad Dobrych Praktyk KPF

Nasi partnerzy

Polski Związek Instytucji Pożyczkowych logo Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce logo