Rosną zatory płatnicze — omówienie raportu KRD
4.5 (90%) 2 głosów

Rosną zatory płatnicze — omówienie raportu KRD

Kontrahenci, którzy nie regulują w terminie swoich zobowiązań to zmora polskich przedsiębiorców. Jak wynika z badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” realizowanego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów oraz Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, sytuacja pod tym względem jest najgorsza od 2,5 roku.

Wnioski z badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” z całą pewnością nie napawają optymizmem. Wynika z niego bowiem, że z nieterminowymi płatnościami ze strony kontrahentów boryka się aż 85 proc. przedsiębiorców, przeciętny czas oczekiwania na płatność wydłużył się o ponad 3 tygodnie, a udział opóźnionych faktur w portfelach polskich firm sięga już 22,7 proc.

Indeks Należności Przedsiębiorstw

Indeks Należności Przedsiębiorstw, czyli wskaźnik odzwierciedlający poziom zatorów płatniczych w pierwszym kwartale 2018 roku spadł do poziomu 89,9. Ogromne znaczenie ma tu jednak fakt, że odnotowany na koniec 2017 roku wynik w postaci 92,1 punktu był najwyższym w niespełna dziesięcioletniej historii wspólnego badania KRD i KPF.

Jak wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, „Im wyższa wartość INP, tym przedsiębiorcy mniej odczuwają problemy z odzyskaniem pieniędzy. Im niższa, tym gorsza jest sytuacja w tym zakresie. Choć po solidnym wzroście indeksu w ostatnim kwartale 2017 roku, lekkie pogorszenie nie byłoby niczym zaskakującym, to skala spadku może już martwić. INP pierwszy raz od 10 kwartałów znalazł się poniżej linii 90 punktów. Choć jest za wcześnie, aby zwiastować trwałe pogorszenie, to sygnał jest mocno niepokojący”.

3 miesiące i 24 dni czekania na zapłatę

Niestety, również dane dotyczące czasu oczekiwania na płatność są mocno niepokojące. Obecnie okres ten trwa aż 3 miesiące i 24 dni. W ciągu ostatniego kwartału 2017 roku wynosił „jedynie” 3 miesiące, czyli 24 dni krócej. W trzecim kwartale 2016 roku przedsiębiorcy otrzymywali zapłatę jeszcze szybciej — średnio po 2 miesiącach i 24 dniach. Takie tendencje i stosunkowo długie zatory płatnicze odbijają się na całej gospodarce i relacjach pomiędzy firmami.

Jeśli kontrahent nie zapłaci w terminie dostawcy usług, ten może mieć problemy z utrzymaniem własnej płynności finansowej. A to może sprawić, że sam nie będzie w stanie terminowo regulować własnych zobowiązań. Takie przypuszczenia potwierdzają wyniki badania. Prawie 30 proc. właścicieli firm ma problemy z uiszczaniem swoich płatności właśnie dlatego, że ich klienci nie regulują płatności w terminie.

Aż 28,9 procent badanych z tego właśnie powodu musi ograniczać własne inwestycje. „Firmy, z którymi często rozmawiamy o ich problemach, wielokrotnie podkreślały, że jednym z najpoważniejszych są zatory płatnicze. Niestety, wygląda na to, że w najbliższym czasie będą one przybierać na sile”— dodaje Adam Łącki.

Redukcja zatrudnienia jako efekt zatorów w płatnościach

Badanie „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” ukazało jeszcze jedną, bardzo niepokojącą tendencję. Coraz dłuższe zatory w płatnościach przekładają się na redukcję zatrudnienia. Odsetek firm, które deklarują, że opóźnienia w płatnościach zmusiły ich do zredukowania zatrudnienia lub funduszu wynagrodzeń wzrósł z 8,3 do 10,4 procent. Taki kierunek, zwłaszcza w połączeniu z aktualną, korzystną dla pracowników sytuacją na rynku pracy może spowodować problemy z utrzymaniem oraz ewentualnym odbudowaniem zespołu.

Coraz wyższe wydatki na przeciwdziałanie zatorom

W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2018 roku wzrosły wydatki na cele związane ze skutkami i przeciwdziałaniem opóźnieniom w płatnościach. Aktualnie stanowią one przeciętnie 7,3 procent ogółu kosztów przedsiębiorstw. W poprzednim kwartale wynosiły 6,1 proc., a rok wcześniej – 5,2 proc. Na przeciwdziałanie zatorom płatniczym najwięcej wydają właściciele najmniejszych firm. W gronie firm zatrudniających do 9 pracowników koszty związane z nieregularną obsługą zobowiązań lub jej brakiem sięgają obecnie aż 8,9 proc.

Kontrahent się spóźnia?

Wielu przedsiębiorców biernie czeka na opóźnioną płatność z powodu… braku rzetelnej wiedzy na temat narzędzi, służących do samodzielnej windykacji należności. Jak pokazują wyniki raportu, przeprowadzonego na zlecenie firmy Vindicat, prawdopodobieństwo, że dłużnik nie zwróci pieniędzy, rośnie z każdym miesiącem bierności wierzyciela. Po dwóch miesiącach od upłynięcia terminu płatności wynosi ono 50 proc, a po sześciu- aż 80 proc.! Jeśli chcesz poznać sposoby, które pomogą Ci skutecznie egzekwować płatności, zajrzyj do artykułu Jak przyspieszyć windykację długów?

Z pożyczek Vivus skorzystało już kilka milionów osób w Polsce jak i za granicą. Jeśli jeszcze nie wziąłeś swojej pierwszej chwilówki – Vivus będzie chyba najlepszym rozwiązaniem.

Pierwsza darmowa pożyczka do 3000 zł. Jedna z najczęściej wybieranych pożyczek przez użytkowników naszego portalu. Ceniony szczególnie za bezproblemowość i szybkość.

Na nieprzewidziane wydatki Wonga przygotowała ofertę pożyczki do 1500 zł na 30 dni za 10 zł dla nowych klientów lub pożyczkę do 15 tys. zł na 3 lata.

Filarum.pl to jedna z najbardziej rozpoznawanych firm na rynku. Wiarygodna i godna polecenia. Dla nowych klientów pierwsza pożyczka do 1000 zł za darmo.

Komentarze:

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.