Social Credit System – nowy sposób oceny wiarygodności kredytowej
4 (80%) 25 głosów

Social Credit System – nowy sposób oceny wiarygodności kredytowej

Social kredyt system to innowacyjny sposób badania wiarygodności kredytowej podatników. Stworzony przez chiński rząd wykorzystuje technologię bid data, działając jako narzędzie masowego nadzoru. Czym jest w praktyce, jakie zagrożenia i szanse niesie jego wprowadzenie? Sprawdźmy.

Social Credit System (SCS), określany jako System Zaufania Społecznego lub System Wiarygodności Społecznej od początku swojego powstania budził szereg kontrowersji. Dlaczego? Wiele osób upatruje się w nim znamion narzędzia, służącego kontroli i lustracji społeczeństwa. Sceptycy porównują system do przerażających wizji z książek Rok 1984 George’a Orwella czy Raport mniejszości Philipa K. Dicka. Co jest przyczyną tak ogromnych kontrowersji? Czy wprowadzenie Social Credit System może realnie zagrozić wolności obywateli?

Czym jest Social Credit System?

Social Credit System jest narzędziem, służącym do oceny podatników, poprzez przyznawanie im statusu w postaci gwiazdek bądź punktów. Jego stworzenie było możliwe dzięki wsparciu dwóch chińskich gigantów: firmom China Rapid Finance (twórcy najpopularniejszego w Chinach chatu) oraz Ant Financial Service Group (specjalisty w ubezpieczeniach i pożyczkach).

Jak działa SCS?

Na podstawie statusu każdego obywatela system będzie determinował jego dostęp do dóbr publicznych, zdolność kredytową, możliwość otrzymania atrakcyjnej pracy, zapisania dziecka do dobrej szkoły, a nawet… relacje społeczne. Niska ocena punktowa może bowiem uniemożliwić skorzystanie z portalu randkowego czy udział w imprezie dla singli. Może też zwyczajnie… zniechęcić osoby płci przeciwnej do nawiązania bliższej znajomości. Im więcej punktów zdobędzie bowiem podatnik, tym jego status (behawioralny, finansowy i społeczny) będzie wyższy. Wyższy status stanie się z kolei oznaką „zaufania” i „wiarygodności”. W oczach władzy oba określenia posiadają jednak drugie dno. Wiarygodny, zaufany podatnik to w jej definicji osoba uległa, posłuszna, która nie przeciwstawia się odgórnym decyzjom. Osoba z niską oceną punktową zamiast profitów może otrzymać… kary. Np. w postaci zakazu wstępu do restauracji i ośrodków kulturalnych, problemów z otrzymaniem wizy.

Czy celem wprowadzenia SCS jest więc stworzenie systemu, opartego na całkowitej dominacji rządu? Czy naturalną konsekwencją jego wdrożenia stanie się wykreowanie ludzi – robotów – pokornych, bezwolnych i spolegliwych? SCS zapamiętuje kluczowe informacje dotyczące badanego: jego preferencje zakupowe, zdolność kredytową, wysokość zarobków, a nawet… wzorce zachowania. To jednak nie wszystko. Monitoring zachowań i aktywności konsumentów nie będzie dotyczył jedynie tych, wykonywanych w internecie, który przecież stosunkowo łatwo monitorować. Władze Chin posunęły się o krok dalej, umieszczając na ulicach coraz więcej kamer i sensorów oraz analizując transakcje podatników, wykonywane w tradycyjny sposób. Za sprawą wszechobecnego obowiązku okazywania dokumentu tożsamości oraz danych karty płatniczej, wykorzystywanej do zakupów towarów i usług władze będą dokładnie wiedzieć co robiłeś, z kim wyjechałeś na wakacje i ile zapłaciłeś za urodzinową kolację żony. Nietrudno sobie wyobrazić, że ekstremalną (a zdaniem sceptyków – zupełnie realną) konsekwencją wprowadzenia SCS stanie się całkowita kontrola ze strony rządu i odebranie podatnikom jakiejkolwiek wolności i możliwości decydowania o swoich wyborach.

System w fazie testów

Do wprowadzenia Social Credit System chiński rząd szykuje się już od w wielu lat. Przygotowując grunt, skrupulatnie realizuje programy pomocnicze. Wśród nich np. te, mające na celu zbieranie odcisków palców, kodów DNA czy nagrań głosu obywateli. Wszystkie dane gromadzone są na specjalnie do tego celu przygotowanych serwerach, a zarządzają nimi największe podmioty z branży IT.

Wszystko wskazuje więc, że wprowadzenie SCS będzie swoistą wisienką na torcie, dopełniającą jedynie rozpoczętego już dzieła. Sam Social Credit System pozostaje obecnie w fazie testów. Pierwsze rozpoczeły się w latem 2017 roku i zostały zrealizowane przez chińską agencję Xinhua. Dobrowolnym eksperymentom poddało się aż kilka milionów ochotników, zamieszkujących obszary rzeki Jangcy, w tym także Szanghaj. Pierwsze wnioski z testów opublikował w październiku portal Wired. Właśnie wtedy na światło dzienne wyszły wszelkie praktyczne szczegóły, związane z wprowadzeniem systemu.

Jeśli w testowym systemie Sesame Credit obywatel zdobył więcej niż 600 punktów, mógł otrzymać pożyczkę na atrakcyjnych, niedostępnych dla innych warunkach. Wyższa ocena punktowa (co najmniej 650 punktów) umożliwiła mu wypożyczenie samochodu bez konieczności uiszczania depozytu, a na lotniskach i w hotelach skorzystanie z przyspieszonych procedur. Osoby, posiadające więcej niż 700 punktów mogły szybciej i łatwiej otrzymać wizę, umożliwiającą zagraniczną podróż.

Zagrożenia związane z wprowadzenie SCS

Czy wprowadzenie SCS może sprawić, że rzeczywistość przybierze formę czarnej wizji Georga Orwella? Czy rząd, niczym Wielki Brat będzie śledził każde posunięcie obywateli i umiejętnie kierował ich decyzjami? Coż, zdaniem wielu taki obraz jest bardzo realny. Wprowadzając SCS władza będzie w stanie w nieograniczony sposób decydować, które z czynników podnoszą, a które obniżają ocenę punktową. SCS stanie się więc skutecznym narzędziem do całkowitego kontrolowania oraz upolitycznienia każdej sfery życia obywateli.

Nie ulega wątpliwości, że naturalną konsekwencją wprowadzenia nowego systemu stanie się obsesyjne porównywanie z innymi i próby podwyższenia swojej oceny punktowej. Często za wszelką cenę. Strach więc pomyśleć, jakie następstwa mogą pociągnąć za sobą próby udowodnienia bliskim, że „jestem wzorowym przykładnym obywatelem, wcale nie gorszym niż mój brak, ojciec i wujek”. Zmiana znajomych (na tych, którzy wspierają władzę), wybór filmu obyczajowego w telewizji (zamiast dokumentu, krytykującego posunięcia obecnego rządu) czy powstrzymywanie najbliższych przed wyznawaniem swoich anty – rządowych poglądów to tylko część zachowań, na które z pewnością się zdobędą.

System oceny punkowej będzie miał ogromny wpływ nie tylko na relacje międzyludzkie, ale także na… powodzenie w biznesie. Czy „porządni” obywatele zechcą kupować produkty od przedsiębiorcy, który nie może pochwalić się korzystną oceną punktową? Z pewnością nie. Przecież takie działania mogłyby pogorszyć ich sytuację i zmniejszyć wiarygodność w oczach rządzących.

SCS – już w 2020 roku

Wprowadzenie nowego systemu zdaje się być jedynie kwestią czasu. Projekt ten ma wejść w życie już w niedalekiej przyszłości – w 2020 roku, co według chińskiego rządu będzie początkiem lepszego życia. Jak deklarują władze Chin, w pierwszej kolejności system obejmie przede wszystkim przestrzeń gospodarczą. Jego głównym celem stanie się wsparcie w  wiarygodnej weryfikacji przedsiębiorców oraz szybsze zgłaszanie i karanie osób, które dopuściły się oszustw gospodarczych. Tak właśnie chińskie władze tłumaczą motywy wprowadzenia SCS. Nawet, jeśli główny motywy działania rządu mają na celu osiągnięcie korzyści gospodarczych i zminimalizowanie oszustw, skala gromadzonych przez władzę danych może przyprawić o istny zawrót głowy, dając tym samym niemal nieograniczone możliwości kontroli wszelkich życia obywateli.

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.