W Investments – dobrze zaplanowana piramida finansowa czy nieudolność KNF?

Aktualizacja: 2020-03-10
Data publikacji: 2020-03-10
Autor: Katarzyna Jóźwik
Ocena: 4.67
(ilość ocen: 3)

Pod koniec lutego br. CBA zatrzymało kolejne osoby zamieszane w działalność W Investments. Legalny dom maklerski obiecywał inwestorom wysokie zyski z inwestycji w ziemię rolną, nieruchomości, domy spokojnej starości czy grunty leśne. Co dziwne, W Inwestments ściśle współpracował z kilkoma wiarygodnymi podmiotami z rynku finansowego, m.in. bankami czy towarzystwem funduszy inwestycyjnych.

Inwestycje w ziemię i lasy dla bogaczy

W Inwestments działał od 2012 r. Jego założycielem był Piotr Wiśniewski, przedsiębiorca i inwestor. Współpracując początkowo jako autoryzowany doradca NewConnect i Catalyst, w połowie 2013 r. otrzymał licencję i stał się domem maklerskim. To, co wyróżniało W Inwestements na polskim rynku finansowym to unikalne produkty inwestycyjne skierowane do wąskiej grupy inwestorów. W ciągu 4-letniej działalności dom maklerski Wiśniewskiego proponował inwestycje w czterech głównych funduszach:

– WI Inwestycje Rolne – przedmiotem inwestycji była ziemia rolna, a obiecywana stopa zwrotu miała wynieść ok. 10% w skali roku;

– WI Inwestycje Selektywne FIZ AN – w tym przypadku przedmioty inwestycji były mocno zróżnicowane i dość ogólnikowe: m.in. obligacje i akcje na rynku publicznych, nowatorskie spółki wkraczające na rynek czy tzw. inwestycje alternatywne, stopa wzrostu również miała sięgnąć poziom min. 10% rocznie;

– WI Vivante FIZ AN – zadaniem powstałego w 2014 r. funduszu było inwestowanie środków inwestorów w budowy ośrodków opiekuńczo-leczniczych oraz domów spokojnej starości o wysokim standardzie, stopa zwrotu miała wynieść 10-15% w skali roku;

– WI Lasy Polskie FIZ AN – przedmiotem inwestycji były grunty już zalesione, jak też te przeznaczone na ten cel, gwarancją 8-12% rocznej stopy zwrotu inwestycji miałyby rosnące ceny tego rodzaju gruntów, dopłaty PROW oraz zyski ze sprzedaży drewna.

Oszustwa finansowe W Inwestments były dokładnie zaplanowane nie tylko w zakresie kuszących stop zwrotu i wyjątkowych produktów inwestycyjnych, ale również pod względem grupy docelowej.  Dom maklerski oferował fundusze inwestycyjne zamknięte o charakterze niepublicznym, a te – zgodnie z regulacjami prawnymi – wymagały zakupu tzw. certyfikatów inwestycyjnych. Ich minimalny koszt wynosi 40 tys. euro. Jak później się okazało zyski pierwszych inwestorów były finansowane z inwestycji kolejnych. Poważne problemy domu maklerskiego zaczęły się w 2016 r., kiedy zmiany prawne znacznie ograniczyły podmioty uprawnione do zakupu ziemi rolnej.

Działalność pod pozornym nadzorem?

Nad wyraz atrakcyjna oferta skusiła sporą grupę inwestorów. Jak się okazało w W Inwestments zainwestowało przeszło 2000 inwestorów, których łączne straty wyniosły ponad

600 mln zł. Być może byłyby one niższe, gdyby KNF podjęło wcześniej odpowiednie kroki. Organ zainteresował się sprawą dopiero w 2017 r., kiedy odebrał licencję spółce Fincrea TFI, która była odpowiedzialna za zarządzanie funduszami domu maklerskiego. Wcześniej ze współpracy z Wiśniewskim wycofał się Alior Bank, który był podstawowym sprzedawcą funduszy i pozyskał ponad 60% inwestorów. Kiedy jednak zauważył nieprawidłowości w oferowanym produkcie, zrezygnował ze jego dystrybucji. Oprócz Alior Banku fundusze sprzedawał również BOŚ Bank, który również zerwał współpracę. Jesienią 2016 r. W Inwestments przekazało zarządzanie funduszami spółce Meridian Fund Management. Kiedy inwestorzy chcieli spieniężyć posiadane certyfikaty, okazało się, że mogą otrzymać za nie ok. 2% wartości nominalnej. Po upadku domu maklerskiego likwidatorem funduszy był Raiffeisen Bank. Według jego wyceny łączna wartość środków zgromadzonych w funduszach wyniosła ok. 187 mln zł, czyli trzy razy mniej niż zainwestowali ich uczestnicy.

KNF – po upadku domu maklerskiego – podjęła radykalne działania wobec współpracujących z nim banków. Na Raiffeisen Bank nałożono karę w wysokości 55 mln zł. Alior Bank, który podjął działania zmierzające do usunięcia szkód wynikających z wcześniejszych nieprawidłowości – został ukarany na kwotę 10 mln zł. Sam bank złożył też zawiadomienie do prokuratury dotyczące nieprawidłowości w zarządzaniu przez emitenta funduszami, a tym samym uważa się za poszkodowanego.

Ryzykowne inwestycje z wysokim zyskiem

Po aferze Amber Gold i GetBack mogłoby się wydawać, że w Polsce nie będzie podobnych przypadków finansowych oszustw. Jednak przypadek W Investments dowodzi, że trzeba być niezwykle ostrożnym chcąc inwestować pieniądze. Podstawowym sygnałem ostrzegawczym powinny być obietnice szybkiego, wysokiego zysku. W wielu przypadkach warunkiem osiągnięcia obiecanego zysku jest namówienie przez inwestora kolejnych osób do wykupienia inwestycji czy kuponów. Działalność piramid finansowych jest nagminna, co potwierdzają chociażby zarzuty stawiane kolejnym firmom przez UOKiK. Tylko w lutym urząd podważył wiarygodność trzech firm oferujących zyski w zamian za wykup pakietów i werbowanie kolejnych uczestników programu.

Najnowsze aktualności

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu:

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w serwisie.

Sponsorujemy

Robert Chmiel Logo Oficjalny partner Loan Magazine Awards 2016 Kongres Sektora Pożyczkowego Logo

Nasze wyróżnienia

Laur konsumenta 2016 Chwilowo.pl stosuje się do Zasad Dobrych Praktyk KPF

Nasi partnerzy

Polski Związek Instytucji Pożyczkowych logo Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce logo