Wyższe kwoty wolne od zajęcia komorniczego od 1 lipca 2017 roku

Wg. danych, udostępnionych przez Krajowy Rejestr Długów, aktualne zadłużenie 237 tys. emerytów przekracza 3,11 mld zł. Jak wynika z nieoficjalnych statystyk, w niektórych oddziałach ZUS-u zajęciom komorniczym podlega nawet 7-8 proc. świadczeń. Od 1 lipca 2017 emeryci i renciści mogą jednak liczyć na zwiększenie kwot wolnych od zajęcia.

Jedną z konsekwencji nieterminowej spłaty pożyczki może być procedura windykacyjna, przeprowadzona przez firmę pożyczkową lub bank.

W ramach działań windykacyjnych pożyczkodawca może wysyłać spóźnialskiemu klientowi monity, czyli SMS-owe, listowne czy mailowe przypomnienia o konieczności uregulowania zadłużenia. Może także stosować windykację telefoniczną.

Jeśli mimo zabiegów pożyczkodawcy, pożyczkobiorca nie ureguluje zadłużenia, sprawa może zostać przekazana do zewnętrznej firmy windykacyjnej lub skierowana na drogę sądową.

Sprawa sądowa a komornik

Pozew do sądu o nakaz zapłaty może złożyć wierzyciel lub działająca w jego imieniu firma windykacyjna. Zadaniem instytucji jest zbadanie zasadności roszczeń, sprawdzenie, czy z umowy rzeczywiście wynika obowiązek zapłaty oraz weryfikacja poprawności naliczenia odsetek i innych kosztów. Jeśli sąd uzna roszczenia za słuszne, wezwie pożyczkobiorcę do spłaty długu.

Brak wpłaty będzie skutkował wydaniem tytułu egzekucyjnego. Na jego podstawie wierzyciel może dochodzić swoich praw i ubiegać się o uregulowanie zadłużenia. Np. kierując sprawę do komornika, czyli na drogę tzw. postępowania egzekucyjnego.

Co ważne, to właśnie wierzyciel, jako decydent postępowania ma obowiązek wskazać komornikowi sposoby przeprowadzenia egzekucji.

Obowiązkiem komornika jest ściągnięcie z majątku dłużnika kwoty zadłużenia wraz z ewentualnymi kosztami dodatkowymi. Egzekucja może być przeprowadzona z ruchomości, rachunków bankowych, nieruchomości, praw majątkowych, wynagrodzenia za pracę, renty lub emerytury.

W kolejnej części artykułu szerzej omówimy kwestię egzekucji komorniczej z wynagrodzenia za pracę (z tytułu umowy o pracę, umowy cywilnoprawnej), emerytury i renty.

Egzekucja komornicza a kwoty wolne od zajęcia

Jeśli egzekucja komornicza ma zostać wykonana z wynagrodzenia, emerytury lub renty, obowiązkiem komornika jest pozostawienie dłużnikowi tzw. kwoty wolnej od zajęcia. Kwota wolna od zajęcia to środki, które w założeniu mają umożliwić mu zaspokojenie podstawowych potrzeb i sfinansowanie najważniejszych wydatków.

Ile wynoszą kwoty wolne od zajęcia?

Wysokości kwot wolnych od zajęcia zależą przede wszystkim od wysokości płacy minimalnej, oraz obowiązujących w danych roku stawek emerytur i rent.

Jeśli pracujesz na pełen etat, w oparciu o umowę o pracę, komornik będzie mógł zabrać maksymalnie 50 proc. Twojego wynagrodzenia. W przypadku, gdy przedmiotem egzekucji są zobowiązania alimentacyjne, może być to aż 60 proc.

Wolna od zajęcia jest natomiast kwota w wysokości minimalnej płacy, która od 1 marca 2017 roku wynosi 2000 zł brutto (1459 zł netto). Taką właśnie sumę komornik musi pozostawić dłużnikowi do dyspozycji.

Jeśli pracujesz jedynie na część etatu, kwota wolna od zajęcia ulegnie proporcjonalnemu zmniejszeniu.

Co ważne, jeśli wykonujesz swoje obowiązki w oparciu o umowę cywilnoprawną (umowę o dzieło czy umowę zlecenie), zgodnie z aktualnie obowiązującym prawem, komornik ma prawo zająć całą kwotę wynagrodzenia. Wyjątek stanowią jednak sytuacje, kiedy dochód z tytułu umowy cywilnoprawnej stanowi jedyne źródło utrzymania dłużnika. W takim przypadku jest on traktowany dokładnie tak, jak przychód z tytułu umowy o pracę.

Pamiętaj jednak, że aby komornik potraktował dochód z tytułu umowy cywilnoprawnej jako jedyne źródło utrzymania, powinieneś osobiście go o tym poinformować. Koniecznie będzie także przedstawienie dokumentów, potwierdzających taki stan rzeczy.

Kwoty wolne od zajęcia z emerytury i renty

Do 30.06.2016 roku kwoty wolne od zajęcia z emerytur i rent wynosiły 50 proc. kwoty minimalnej.

W przypadku emerytury i renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy (minimalna wysokość od marca 2017 r. – 1000 zł brutto) mogło być to więc 500 zł.
W przypadku minimalnej kwoty renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy (od 1 marca 2017 r. – 750 zł brutto) – 375 zł.

Od 1 lipca 2017 roku emeryci i renciści zachowają w portfelach więcej pieniędzy.

Wyższe kwoty wolne od zajęcia komorniczego dla emerytów i rencistów

6 grudnia 2016 roku prezydent podpisał nowelizację ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Na mocy jej zapisów kwoty wolne od zajęcia komorniczego dla rent i emerytur zostały zwiększone do 75% minimalnej kwoty świadczeń. Nowe przepisy zaczęły obowiązywać od 1 lipca 2017 roku.

Co ważne, senior spłacający alimenty zachowa nie 75, a jedynie 50 proc. najniższego świadczenia. Emeryt, który przebywa w domu opieki społecznej – tylko 20 proc.

Oznacza to, że od 1 lipca w kieszeni zadłużonego emeryta zostanie nie 500, a 750 zł brutto. Senior, który spłaca alimenty uchroni przed zajęciem komorniczym 500 zł, a przebywający w domu opieki społecznej, jedynie 200 zł.

Renciści, pobierający rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, zachowają w portfelach 750 zł. Jeśli świadczenie rentowe wypłacane jest z tytułu czasowej niezdolności do pracy, kwota wolna od zajęcia wyniesie 562,50 zł brutto.

Czy 250 zł robi różnicę?

Głównym celem wprowadzenia zmian w ustawie było zapewnienie najstarszym obywatelom niezbędnego minimum egzystencjalnego. Nie da się jednak ukryć, że określanie kwoty 750 zł brutto mianem minimum egzystencjalnego jest tu mocno przesadzone. Taka suma często nie wystarczy nawet na sfinansowanie podstawowych wydatków, takich jak opłaty, zakup żywności czy lekarstw. Choć warto docenić taki ruch ze strony rządu, „ocalone” 250 zł to często kropla w morzu potrzeb zadłużonego emeryta.

Warto dodać także, że w pierwotnej wersji projektu ustawy posłowie zaproponowali, by po potrąceniach komorniczych senior mógł zachować całą minimalną emeryturę. Propozycja nie spotkała się jednak z pozytywnym przyjęciem. Dlaczego? Jak stwierdzili eksperci, takie realia mogłyby spowodować, że instytucje finansowe przestaną pożyczać pieniądze najmniej zamożnym emerytom. W przypadku zadłużeń cała ich emerytura byłaby należycie chroniona, a komornik nie mógłby ściągnąć z ich konta ani złotówki.

Obawy ekspertów podzielił rząd. Opiniując projekt ustawy napisał: „brak możliwości egzekucji z najniższej emerytury czy renty mógłby powodować bezkarność sprawców, wobec których orzeczono karę grzywny”.

Emeryci coraz bardziej zadłużeni

Problem zadłużenia dotyczy coraz większej liczby emerytów.

Wg. informacji udostępnionych przez Krajowy Rejestr Długów, aktualne zadłużenie 237 tys. emerytów przekracza 3,11 mld zł. Większość dłużników (65 proc.) to osoby w wieku od 60 do 69 lat. Aż 62 proc. zadłużonych emerytów to kobiety.

Kim są wierzyciele najstarszych klientów?

Wg. danych KRD są to:
• firmy windykacyjne (które odkupiły długi od pierwotnych wierzycieli) – 33,24 proc.;
• firmy pożyczkowe i banki – 17,26 proc.;
• spółdzielnie mieszkaniowe oraz dostawcy wody, prądu i gazu 14,17 proc.;
• operatorzy telefoniczni 13,21 proc.;
• zakłady transportu miejskiego (jazda bez biletu) – 10,64 proc.;
• operatorzy telefonii kablowej;
• inne -1,45 proc.

Choć w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych nie ma oficjalnych informacji, ilu emerytów i rencistów zmaga się z zajęciami komorniczymi, nieoficjalne statystyki mówią, że w niektórych oddziałach może być to nawet 7-8 proc.

Niestety, to właśnie najstarsi klienci są często najmniej świadomi zagrożeń, jakie niesie za sobą zbyt pochopne, nieprzemyślanie sięganie po dodatkową gotówkę. Wielu z nich zupełnie nie zdaje sobie sprawy, dlaczego nagle ich emerytura stała się niższa niż zazwyczaj. Dopiero po rozmowie z przedstawicielem ZUS-u wychodzi na jaw, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest zajęcie komornicze. W takich momentach seniorzy „nagle” przypominają sobie o pożyczce, którą zaciągnęli na komputer dla wnuczka, telefon komórkowy dla syna czy nowe auto dla synowej.

Zaciągając pożyczki na potrzeby członków rodziny biorą na siebie odpowiedzialność za brak terminowej spłaty zobowiązania. Niestety, podczas rozmowy z windykatorem i komornikiem argumenty typu „to wnuczka miała spłacać pożyczkę” czy „to nie mój telewizor” na niewiele się zdają. Głodowa emerytura musi więc wystarczyć na sfinansowanie podstawowych wydatków i spłatę komornika. A to często okazuje się zwyczajnie niemożliwe.

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.