Zadłużenie a dług – czy jest jakaś różnica?
5 (100%) 2 głosów

Zadłużenie a dług – czy jest jakaś różnica?

Dług, wierzytelność, zadłużenie, zobowiązanie… Pojęć finansowych związanych z rynkiem pożyczkowym jest naprawdę sporo. Na pierwszy rzut oka wszystkie są zrozumiałe i nie powinny sprawiać problemów semantycznych. W formie potocznej i użytkowej zazwyczaj przyjmuje się tożsamość szczególnie dwóch wyrazów: dług i zadłużenie. Mówimy przecież o osobach zadłużonych, czy chwilówkach dla zadłużonych. Mamy wtedy na myśli osoby, które mają długi i są wpisane do rejestrów dłużników. Dlatego też często pożyczki dla zadłużonych bywają nazywane pożyczkami bez KRD. Okazuje się jednak, że pomiędzy tymi dwoma określeniami występuje pewna różnica. Subtelna, prawie niezauważalna. I choć na co dzień jej się nie używa, można czasami spotkać się z rozróżnieniem tych dwóch słów w prasie branżowej.

Kim jest osoba zadłużona?

Osoba (fizyczna lub prawna) zadłużona jest, mówiąc krótko, winna komuś pieniądze. Często nazywamy to również zobowiązaniem lub powinnością. Nie oznacza to jednak, że zobowiązanie nie jest spłacane. Osoba zadłużona, niekoniecznie musi być niesumiennym kredyto- lub pożyczkobiorcą. Wręcz przeciwnie – może spłacać pożyczkę regularnie i zawsze w terminie opłacać wszystkie raty. Nie zmienia to jednak faktu, iż jest winny pieniądze firmie pożyczkowej lub bankowi.

W ten sposób mierzy się również zadłużenie gospodarstwa domowego – liczy się liczbę pożyczek, ich wysokość lub wysokość kredytu hipotecznego. Wynik tego rachunku określi przede wszystkim to, ile jeszcze pieniędzy muszą oddać instytucjom finansowym. Nie ma więc znaczenia, że wszystko regulowane jest na czas, zgodnie z harmonogramem spłaty. Dalej będzie to nazywane zadłużeniem.

Zadłużenie, podobnie jak do osoby fizycznej, stosuje się również do jednostek administracji terytorialnej. Możemy na przykład powiedzieć, że gmina X ma zadłużenie w wysokości Y milionów złotych. Będzie to wtedy oznaczać, że dokładnie pieniędzy pożyczyła, ale niekoniecznie będzie wskazywać na to, że swoich zobowiązań finansowych nie reguluje.

Kim jest dłużnik?

Można powiedzieć, że dłużnik też jest zadłużony. W końcu jest komuś winny pieniądze. Przyjmuje się natomiast, że jest to należność już przeterminowana. Dłużnik jest dłużnikiem dlatego, że nie wywiązał się z umowy o finansowanie i powstaje już dzień po terminie spłaty zobowiązania. Dług może być przedmiotem postępowania windykacyjnego, sądowego i komorniczego, a zadłużenie nie (choć w potocznym rozumieniu używa się ich zamiennie). Dłużnik najprawdopodobniej zostanie również wpisany do jednego z rejestru dłużników: KRD, ERIF lub Infomonitor. Może to zostać również odnotowane w Bankowym Rejestrze Klientów Niesolidnych.

Jak wygląda zadłużenie Polaków?

Można powiedzieć, że zadłużenie polskich gospodarstw domowych maleje, przynajmniej jeśli chodzi o instytucje finansowe. W ciągu ostatniego roku (badanie od kwietnia 2017 do kwietnia 2018 – KNF) procent gospodarstw, które posiadały zobowiązania w bankach, firmach pożyczkowych lub innych instytucjach finansowych, zmniejszył się o trzy punkty – z 32.9% do 28.9%. Nie oznacza to natomiast, że przestaliśmy zaciągać pożyczki i kredyty. Nastąpiło natomiast przeniesienie zainteresowania pożyczkobiorców na inne sposoby uzyskania finansowania zewnętrznego.

W tym roku wolimy pożyczać w swoim zakładzie pracy, a także u rodziny i znajomych (wzrost odpowiednio o 1 i 4 punkty procentowe). Pocieszającym wynikiem jest fakt, iż spadła liczba ogólnych zobowiązań wobec jakiegokolwiek podmiotu. Jeszcze rok temu odpowiedzi „nie posiadamy żadnych zobowiązań” udzieliło 55,5 procent gospodarstw domowych. W tym roku było ich już 59,1%.

Na razie jest jednak za wcześnie na to, by dokładnie określić powody przedstawionych trendów finansowych. Może to być intensywniejsza polityka socjalna (w tym z programu 500+), wzrost płacy minimalnej i jednocześnie średniego wynagrodzenia, a być może poprawa sytuacji na rynku pracy. W jakim stopniu stabilna jest ta koniunktura, dowiemy się jednak później.

Ile mamy długów?

O ile tendencje dotyczące zadłużenia są obiecujące i wskazujące na coraz lepszą sytuację finansową Polaków, o tyle suma długów (czyli zobowiązań przeterminowanych) może być zatrważająca. BIG Infomonitor na koniec 2017 roku podał, iż problem z długami ma aż 2,5 miliona Polaków, zaś łączna suma długu wyniosła 64,5 miliarda złotych. Jeszcze bardziej szokujący jest fakt, że w ciągu roku liczba ta wzrosła aż o 10,8 miliarda złotych. Dane te dotyczą zarówno opłat kredytowych jak i pożyczkowych, mandatów za jazdę bez biletu, grzywien sądowych, alimentów, a także rachunków za media.

Pożyczki dla zadłużonych to pożyczki bez KRD?

Potocznie przyjmuje się to za jeden typ pożyczek, czyli tzw. pożyczki dla zadłużonych. Nie wszystkie firmy pożyczkowe potraktują to w ten sam sposób (i być może także dlatego warto wiedzieć czym się różni zadłużenie od długu!), choć bardzo chętnie używają wyrażenia „pożyczki dla zadłużonych”. W jakim sensie? Przypatrzmy się, co na ten temat sądzi popularny pożyczkodawca Via SMS. Według informacji podanych na stronie, pożyczki dla zadłużonych kierowane są dla osób, które mają zaciągnięty kredyt w banku lub zobowiązania w innych instytucjach finansowych, ale warunkiem dla uzyskania takiej pożyczki jest terminowa spłata bieżących zobowiązań. Dłużnicy nie mogą więc szukać pomocy w tej firmie.

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.