Zakaz handlu w niedzielę – co warto wiedzieć
4 (80%) 25 głosów

Zakaz handlu w niedzielę – co warto wiedzieć

Projekt ustawy o zakazie handlu w niedzielę budził sporo kontrowersji. Trudno się dziwić. Ostatecznie przyjęte przez Sejm i przegłosowane przez polityków Prawa i Sprawiedliwości nowe prawo pociągnie za sobą bowiem sporo zmian. A te odbiją się nie tylko na konsumentach, ale również na polskiej gospodarce. W artykule wskażemy, w które niedziele w 2018 roku sklepy będą zamknięte, a w które z powodzeniem zrobisz zakupy. Odpowiemy również na najczęściej zadawane pytania dotyczące ustawy.

Głównym celem, przyświecającym wprowadzeniu w życie ustawy o zakazie handlu w niedzielę była troska o osoby, które zamiast spędzać niedzielne popołudnia z rodzinami, muszą „stać na kasie” w supermarketach. Ustawę można więc uznać za element polityki prorodzinnej, którą sukcesywnie wprowadzają w naszym kraju politycy Prawa i Sprawiedliwości.

Od kiedy pierwsze zmiany?

Pierwsze zmiany, wynikające z ustawy o zakazie handlu w niedziele wejdą w życie w marcu br. Począwszy od marca, w każdym miesiącu 2018 roku sklepy będą czynne jedynie przez dwie niedziele – pierwszą i ostatnią. Dodatkowo sklepy otwarte będą także w dwie niedziele przed Bożym Narodzeniem (16 grudnia i 23 grudnia) oraz jedną niedzielę przed Wielkanocą (25 marca). Zanim „wyskoczysz” do sklepu po potrzebne do niedzielnego obiadu produkty, upewnij się, że właśnie w tę niedzielę sklepy będą otwarte.

W te niedziele 2018 roku zrobisz zakupy:

04 marca
25 marca

29 kwietnia

6 maja
27 maja

3 czerwca
24 czerwca

1 lipca
29 lipca

5 sierpnia
26 sierpnia

2 września
30 września

7 października
28 października

4 listopada
25 listopada

2 grudnia
16 grudnia
23 grudnia
30 grudnia

W te niedziele 2018 roku sklepy będą zamknięte:

11 marca
18 marca
31 marca, Wielki Piątek – handel możliwy do godz. 14

1 kwietnia (Wielkanoc)
8 kwietnia
15 kwietnia
22 kwietnia

13 maja
20 maja (Zielone Świątki)

10 czerwca
17 czerwca

8 lipca
15 lipca
22 lipca

12 sierpnia
19 sierpnia

9 września
16 września
23 września

14 października
21 października

11 listopada (Święto Niepodległości)
18 listopada

9 grudnia

Inne zasady w 2019 roku

2018 rok jest jedynie rokiem przejściowym. W praktyce oznacza to, że w przyszłym roku czekają nas kolejne zmiany. Zgodnie z zapisami ustawy, zakupy zrobimy jedynie w ostatnią niedzielę każdego miesiąca.

2020 – całkowity zakaz handlu w niedzielę

Rok 2020 przyniesie jeszcze więcej restrykcji. Za 2 lata handel w niedzielę – poza wymienionymi w ustawie wyjątkami – nie będzie możliwy. O jakich wyjątkach mowa? Od 2020 roku sklepy będą otwarte tylko w dwie niedziele przed Bożym Narodzeniem, jedną niedzielę przed Wielkanocą, oraz w ostatnią niedzielę w styczniu, kwietniu, czerwcu i sierpniu.

Wyjątki w ustawie

W ustawie przewidziano kilka wyjątków. Zakaz handlu w niedzielę nie będzie obowiązywał np. w sklepach na dworcach kolejowych i portach lotniczych, w piekarniach, cukierniach, kwiaciarniach, lodziarniach czy na giełdach rolniczych. Wyłączone z zakazu będą także apteki i stacje benzynowe. Sprzedaż będzie możliwa w Internecie. Niezmienną pozostanie także zasada, że sklep będzie mógł zostać otwarty, jeśli przy kasie stanie nie pracownik, ale jego właściciel.

Sposób na ominięcie zakazu handlu

Jako, że zakaz handlu nie obowiązuje m.in. w piekarniach, istnieje spore ryzyko, że duże sieci handlowe, które samodzielnie wypiekają pieczywo wykorzystają ten zapis, naginając prawo. Co ważne, aby firma mogła otworzyć drzwi klientom również w niedziele, lodziarstwo, cukiernictwo, piekarnictwo czy kwiaciarstwo powinno być jej “przeważającą działalnością”. Jeśli dyskonty „podepną” całą działalność sklepu pod działalność piekarni nie będą musiały rezygnować z niedzielnego handlu. Nie ma prawnych narzędzi do mierzenia, która działalność rzeczywiście przeważa. Trudno określić, jak państwo będzie to kontrolować. Czy weźmie pod uwagę wielkość obrotów, zysków, powierzchnię handlową przeważającej działalności, czy liczbę pracowników – tłumaczył Radosław Płonka, ekspert prawny BCC na antenie TVN24 BiS. Przeważająca działalność, jako przepustka do handlu w niedziele, obejmuje również handel prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych. Próby „przekształcenia” supermarketu w piekarnie to nie jedyny pomysł na ominięcie krzywdzącej dla sieci handlowych ustawy. Jako, że zakaz handlu obowiązuje jedynie do północy, Biedronka rozważa możliwość wprowadzenia nocnych zmian. Pracownicy mieliby pojawiać się w pracy w niedzielę o godzinie 00.15 i pracować przez 5,5 godziny. Niestety, takie informacje nie zostały jeszcze potwierdzone przez przedstawicieli sieci handlowej. Z komentarzy reprezentantów Biedronki wynika, że pomysł jest obecnie w fazie analizy, a żadne finalne decyzje w sprawie godzin pracy nie zapadły.

Konsekwencje dla polskiej gospodarki

Jeśli zamkniemy sklepy, to nie trzeba będzie robić “Nocy Muzeów”, bo ludzie zamiast do hipermarketu pójdą do muzeum – argumentował w TVN24 przewodniczący “Solidarności” Piotr Duda. Niestety, polityk nie dodał już, że takie wyjście może okazać się niemożliwe z powodu… braku pieniędzy. Na skutek zakazu handlu w niedzielę pracę straci bowiem kilkadziesiąt tysięcy Polaków, a właściciele sklepów będą zarabiać mniej. Jak twierdzą eksperci, zakaz handlu w niedzielę uderzy nie tylko w obroty najemców powierzchni handlowych i właścicieli sklepów, ale również w wyceny centrów handlowych. Biorąc pod uwagę zmniejszone dochody sklepów stacjonarnych na rzecz handlu w Internecie również inwestorzy zaczną postrzegać polski rynek jako mniej atrakcyjny i perspektywiczny. Według analityków, polski rynek straci najbardziej na rzecz rynku czeskiego, ale także rumuńskiego oraz węgierskiego. Wszystko wskazuje na to, że brakuje obecnie wiarygodnego przykładu, który byłby gwarancją, że wprowadzenie takiego rozwiązania okaże się korzystne dla gospodarki.

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.