Zakaz handlu w niedziele — kolejne zmiany w przepisach?
Oceń

Zakaz handlu w niedziele — kolejne zmiany w przepisach?

1 marca 2018 roku weszła w życie ustawa ograniczająca handel w niedzielę. Zgodnie z jej zapisami do końca tego roku sklepy będą czynne jedynie przez dwie niedziele w miesiącu — pierwszą i ostatnią. Nowe prawo przewidziało jednak kilka wyjątków. A te, stały się okazją do nadużyć i prób obchodzenia zakazu handlu.

Extra Portfel logo
ExtraPortfel
3.4 (68.51%) 463 głosów
Kwota pożyczki

100 - 3000 zł

Czas na spłatę

5 - 45 dni

Netcredit logo
NetCredit
3.6 (72.11%) 740 głosów
Kwota pożyczki

300 - 3000 zł

Czas na spłatę

14 - 30 dni

kuki.pl logo
Kuki
3.4 (67.85%) 316 głosów
Kwota pożyczki

250 - 3000 zł

Czas na spłatę

1 - 30 dni

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele jest elementem prorodzinnej polityki aktualnego rządu. Zdaniem twórców projektu niedziele to dni, które Polacy winni spędzać nie w pracy, ale z najbliższymi. Jak nietrudno zgadnąć, nowe regulacje wywołały wśród polskich przedsiębiorców szereg dyskusji, polemik i kontrowersji. Wielu z nich — w trosce o zawartość swoich portfeli — zaczęło więc szukać sposobów na ominięcie niewygodnych zapisów.

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele — kto może sprzedawać?

W ustawie o ograniczeniu handlu w niedziele przewidziano kilka wyjątków. Z zakazu wyłączone są na przykład sklepy na dworcach kolejowych i portach lotniczych, placówki pocztowe i kulturalne, piekarnie, cukiernie, kwiaciarnie, lodziarnie i giełdy rolnicze. W każdą niedzielę można też będzie zrobić zakupy na stacji benzynowej, w aptece i internecie. Zakaz mogą ominąć również właściciele sklepów, którzy w niedziele bez handlu sami staną „za ladą” i będą obsługiwać klientów.

Sprytne sposoby na ominięcie nowego prawa

Oczywiste było, że prędzej czy później właściciele biznesów, chcąc obejść niewygodny zakaz, zaczną wykorzystywać wskazane przez ustawę wyjątki. Trzymiesięczny okres z ograniczeniem handlu w niedziele skutecznie obnażył niedoskonałości ustawy i uwydatnił luki, które sprytnie wykorzystują przedsiębiorcy. Dobrym przykładem może być tutaj stacja benzynowa w Szczecinie, która sprzedaje nie tylko paliwo, ale również… mięso i wędliny.

Na niecodzienny pomysł ominięcia zakazu handlu w niedzielę wpadł również właściciel sklepów spożywczych Pod Dębem, usytuowanych w podwarszawskich miejscowościach — w Zalesiu Dolnym, Złotokłosie i Prażmowie. W każdym z nich mężczyzna wystawił obrazy lokalnej malarki Leokadii Nastały. Taki zabieg sprawił, że sklepy z artykułami spożywczymi zamieniły się w placówki kulturalne. A te mogą być otwarte także w niedziele z zakazem handlu.

Innym dowodem naginania przepisów jest sieć handlowa Żabka, która nazywa swoje placówki „placówkami pocztowymi”. Rzeczywiście, sprytny właściciel zarejestrował część sklepów jako działalność pocztową i kurierską. A to oznacza, że mogą one świadczyć usługi również w niedziele bez handlu. Zabiegi stosowane przez Żabkę nie spodobały się nie tylko Poczcie Polskie, ale także rządowi.

Nowe zmiany w prawie

Aby ukrócić próby obchodzenia zakazu handlu w niedziele, Ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej szykuje zmiany w przepisach. Podczas X Europejskiego Kongresu Gospodarczego wiceminister Stanisław Szwed stwierdził, że istnieje potrzeba „uszczelnienia systemu”. W świetle nowych przepisów zakaz handlu miałby obowiązywać także w tych miejscach, gdzie handel jest dominującą gałęzią działalności firmy.

Doprecyzowania przepisów chcą również związkowcy. Wśród wysuwanych przez przedstawicieli Solidarności propozycji jest m.in. zakaz handlu od godziny 22:00 w sobotę do godziny 5:00 w poniedziałek. Rzeczywiście, zakaz handlu w obecnym kształcie obowiązuje jedynie od północy do północy. A to stało się polem do nadużyć i maksymalnego wydłużania czasu pracy przez pracodawców. Sklepy sieci Biedronka, w wielu miejscach są czynne w soboty nawet do 23:00. Zamiast spędzać czas z rodziną, ich pracownicy przeznaczają wolne niedziele na odsypianie i regenerację po bardzo wyczerpującej sobocie.

Jak twierdzi przewodniczący handlowej Solidarności Alfred Bujara: „Na zachodzie Europy przed wolnymi niedzielami nie przetrzymuje się pracowników w godzinach nocnych. Tam sklep jest na bieżąco utrzymywany w należytym porządku, czystości. Na bieżąco są też organizowane dostawy towaru. U nas ze względu na niewystarczające zatrudnienie, a co z tym się wiąże nieludzkie obciążenie pracą, jest to niemożliwe”.

Kolejnym postulatem związkowców, jest ograniczenie możliwości obsługiwania klientów w niedziele bez handlu przez członków rodziny właściciela. Jak podkreśla Bujara: „Są dziś takie przypadki, że pan ma trzy sklepy otwarte w niedzielę i pracownicy udają, że są rodziną. Trzeba to doprecyzować”.

Przedstawiciele Solidarności proponują także wprowadzenie surowszych kar za próby obchodzenia zakazu handlu w niedziele, objęcie ograniczeniami sklepów internetowych czy doprecyzowanie, że placówki handlowe na dworcach mogą być otwarte, jeśli rzeczywiście obsługują pasażerów, a ich powierzchnia nie przekracza 25 mkw.
Czy propozycje związkowców zostaną wprowadzone w życie? Czy przedsiębiorców czekają kolejne ograniczenia i bariery? O tym z pewnością przekonamy się już niebawem.

Komentarze:

Dodaj opinię

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w naszym serwisie.

facebook