Mam kredyt a straciłem pracę – co teraz?

Aktualizacja: 2020-02-15
Data publikacji: 2020-02-13
Autor: Emila Biernaciak
Ocena: 5
(ilość ocen: 1)

Utrata pracy może przydarzyć się każdemu. Nawet w czasie koniunktury gospodarczej zwolnienia są nieuniknione – sytuacja na rynku wciąż się zmienia, pewne kompetencje przestają być potrzebne. Wówczas pracodawcy mogą sięgnąć po wypowiedzenie – codziennie trafia ono do nawet kilkuset osób. Jednocześnie, ponad 15 mln Polaków pozostaje aktywnych kredytowo. “Mam kredyt, a straciłem pracę – co robić?” to pytanie, które właśnie teraz może zadawać sobie wiele osób. Postaramy się znaleźć odpowiedź.

Czy informować bank o utracie pracy?

Utrata pracy a kredyt - porada, czy informować bank o utracie pracy.Utrata miejsca pracy jest stresującym wydarzeniem, którym rzadko kiedy ktoś chce się dzielić z otoczeniem. Musisz jednak wiedzieć, że jeśli zachodzi zależność “utrata pracy i kredyt”, powinieneś poinformować o swojej sytuacji wierzyciela – bank czy firmę pożyczkową. Szczególnie, że w wielu przypadkach, prawnie zobowiązuje Cię do tego umowa kredytowa. Kredytodawcy często umieszczają w niej zapis o konieczności informowania go o zmianie sytuacji osobistej lub majątkowej klienta, aby zabezpieczyć swoje interesy. Jeśli urodzi Ci się dziecko, ciężko zachorujesz czy stracisz pracę i Twoja zdolność kredytowa może się znacząco obniżyć, bank chce o tym wiedzieć.

Wbrew pozorom, taki obowiązek może być korzyścią również dla Ciebie. Dzięki niemu, będziesz mieć okazję ustalenia z bankiem możliwych wyjść i ustrzeżesz się przed wpadnięciem w poważne problemy finansowe. Jeśli bowiem spróbujesz zataić takie informacje, instytucja będzie miała podstawy do wypowiedzenia Ci umowy kredytu.

Utrata pracy a kredyt – zanim stanie się najgorsze

Wielu ludzi, odpowiedzi na pytanie “Co robić, gdy mam kredyt, a straciłem pracę?” szuka dopiero wtedy, gdy trzyma już w rękach wypowiedzenie. To niestety bardzo nieodpowiedzialne podejście. Jedyną pewną w życiu rzeczą jest jego nieprzewidywalność, dlatego o potencjalnych rozwiązaniach problemu warto pomyśleć, jeszcze przed zaciągnięciem zobowiązania. Co można zrobić?

Zastanów się dwa razy

Bywa, że skuszony widmem większych pieniędzy, decydujesz się na zaciągnięcie kredytu “pod korek”, czyli do wysokości maksymalnej kwoty, oferowanej przez bank. Jeśli jest to możliwe, unikaj takich sytuacji.

Będzie to dla Ciebie korzystne z dwóch powodów. Pierwszy powód jest oczywisty – im mniejszy kredyt, tym szybciej i łatwiej będziesz mógł się z nim uporać. Maksymalnej kwoty kredytu warto również unikać dlatego, że jeśli w przyszłości będziesz potrzebować np. wakacji kredytowych, bank może Ci ich nie udzielić. Dlaczego? Pominięte raty podnoszą wysokość kolejnych, które mogłyby potem przekroczyć Twoją zdolność spłaty.

Zabezpiecz się materialnie

Zanim zdecydujesz się na skorzystanie z większego kredytu czy chwilówki, postaraj się zaoszczędzić pewną sumę pieniędzy. Będzie to Twoja tzw. poduszka finansowa, która zabezpieczy Twoją sytuację na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Jak duża powinna być? Najlepiej, aby pozwoliła Ci na przynajmniej kilkumiesięczne pokrywanie potencjalnej raty kredytu oraz codziennych kosztów. Dzięki temu będziesz mieć czas na wyprostowanie swojego życia (np. znalezienie pracy), bez obaw o bieżące wydatki.

Rozważ ubezpieczenie od utraty pracy

Dodatek do kredytu, w postaci ubezpieczenia od śmierci, choroby czy utraty pracy, zwykle kojarzy się nam wyłącznie z kosztami. Warto wziąć go jednak pod uwagę. Choć w istocie będzie oznaczał nieco wyższą ratę kredytu, wciąż będzie stanowić zabezpieczenie. Gdy stracisz pracę np. w wyniku redukcji stanowisk i nie będziesz w stanie samodzielnie spłacać zobowiązania, obowiązek ten spada na ubezpieczyciela. Ty natomiast zyskujesz kilka miesięcy na stanięcie na nogi.

Zwróć jednak uwagę na to, że ubezpieczenie może nie obejmować wszystkich sytuacji, np. utraty pracy z winy zatrudnionego czy na własne żądanie.

Jeśli odpowiednio się przygotujesz i np. zgromadzisz poduszkę finansową, problem związany z utratą pracy i kredytem nigdy Cię nie sięgnie. Niestety, taka zapobiegliwość zdarza się dość rzadko.

“Mam kredyt, a straciłem pracę” – co możesz zrobić po fakcie?

Gdy utrata pracy i kredyt stały się faktem, a Ty nie jesteś gotów, przede wszystkim pamiętaj, aby zachować spokój. Tylko jeśli będziesz postępować rozsądnie, możesz wyjść z całej sytuacji obronną ręką.

Dogadaj się z bankiem

Gdy straciłeś pracę, a masz kredyt, najgorsze co możesz zrobić to unikanie kontaktu z bankiem. Takie podejście może wpędzić Cię w poważne kłopoty. Przez udawanie, że nic się nie stało, możesz stracić szansę na otrzymanie pomocy, gdy bank zdecyduje się wypowiedzieć Ci umowę.

Aby tego uniknąć, otwarcie poinformuj go o zaistniałej sytuacji i razem poszukajcie najlepszego rozwiązania, Spróbuj wynegocjować np.:

  • wakacje kredytowe, jeśli nie doszło jeszcze do opóźnienia. Zawieszenie rat na kilka miesięcy pozwoli Ci na poszukiwanie pracy, bez obaw o negatywny wpis w BIK. Pamiętaj jednak, że nawet jeśli bank zgodzi się na takie wyjście (a nie ma takiego obowiązku), nie musi odroczyć całej raty, ale np. część kapitałową;
  • wydłużenie okresy spłaty – gdy wciąż dysponujesz jakimiś środkami, ale ich wysokość nie wystarczy na regulowanie rat w ustalonej wcześniej wysokości, spróbuj wypracować z bankiem ich obniżenie. Wydłużając ostateczny termin spłaty długu, narażasz się na większe koszty, jednak wiele zyskujesz – niższą ratę i czas na znalezienie nowego źródła dochodu. Gdy Ci się to uda, możesz nadpłacić kredyt i w ten sposób uniknąć wyższych opłat.
  • zmianę rat malejących na stałe – raty malejące szybciej spłacają pożyczony kapitał, przez co kredyt jest tańszy dla kredytobiorcy. Są również o wiele wyższe od rat stałych, szczególnie na początku okresu kredytowania. Aby zmniejszyć miesięczne obciążenie budżetu możesz spróbować przejść z rat malejących na stałe.

Poszukaj współkredytobiorcy

Gdy masz kredyt i straciłeś pracę, bywa, że jedynym wyjściem jest znalezienie współkredytobiorcy, czyli osoby, która zgodzi się na przystąpienie do długu. W takiej sytuacji, obowiązek spłaty kredytu leży po równo na pierwotnym dłużniku i osobie, która dokonała przystąpienia. Bank nie powinien mieć problemów z zaakceptowaniem takiego rozwiązania, a Ty zyskasz wsparcie, nie tylko na czas bezrobocia, ale aż do spłaty całego zobowiązania.

Kredyt hipoteczny a utrata pracy

Kobieta, w sytuacji kredyt hipoteczny a utrata pracy.Utrata pracy, w perspektywie kredytu hipotecznego, dla kredytobiorcy jest wyjątkowo trudnym przypadkiem. Wysoka kwota zobowiązania, w połączeniu z wieloletnim okresem spłaty sprawia, że wiele osób zaczyna panikować, zamiast poszukać wyjścia z sytuacji. A tych jest kilka.

Przede wszystkim możesz spróbować skorzystać z wcześniej zaproponowanych rozwiązań, czyli np. wakacji kredytowych, zmiany rat z malejących na stałe czy poszukiwania współkredytobiorcy. Bankom, podobnie jak Tobie, zależy na spłacie zobowiązania, więc jest spora szansa, że przychylą się do Twoich próśb. Jeśli jednak powyższe opcje się nie sprawdzą, a Twoje problemy nie są przejściowe, będziesz musiał wziąć pod uwagę ostateczne rozwiązanie, czyli sprzedaż nieruchomości.

Aktualnie, to Ty, jako kredytobiorca, możesz zająć się znalezieniem osoby zainteresowanej kupnem. Przy dobrych wiatrach, środki ze sprzedaży mogą pokryć nie tylko zobowiązanie, ale wystarczą również na podratowanie budżetu domowego w trudnych chwilach.

“Mam kredyt, a straciłem pracę” – czy dalsze zadłużanie to dobry pomysł?

Zdarza się, że przy utracie pracy, podczas spłaty kredytu, część ludzi ratuje sytuację zaciągając kolejne zobowiązania. Wbrew pozorom, nie jest to takie trudne – na rynku dostępne są m.in. chwilówki dla bezrobotnych, do których otrzymania nie jest potrzebne zatrudnienie. Jednak, czy korzystanie z takich produktów to dobre rozwiązanie?

Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Wiele zależy bowiem od indywidualnej sytuacji zadłużonego. Jeśli wykonujesz zawód, na który jest popyt i masz pewność, że utrata pracy to przejściowe turbulencje, skorzystanie np. z chwilówki na raty, dla podratowania budżetu, nie powinno stanowić problemu. Jeśli jednak nie wiesz, czy w ciągu najbliższych kilku miesięcy uda Ci się zdobyć stałe źródło dochodu, lepiej być ostrożnym. Zaciąganie kolejnych zobowiązań, przy braku regularnych wpływów, to najszybsza droga do wpadnięcia w spiralę zadłużenia. W takim przypadku warto zadać sobie pytanie “Czy będę mieć z czego spłacić kolejne zobowiązanie, skoro mam kredyt, a straciłem pracę?”. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości przy odpowiedzi, lepiej zrezygnuj z pożyczek i poszukaj innego wyjścia.

Więcej artykułów z tej kategorii

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu:

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w serwisie.

Sponsorujemy

Robert Chmiel Logo Oficjalny partner Loan Magazine Awards 2016 Kongres Sektora Pożyczkowego Logo

Nasze wyróżnienia

Laur konsumenta 2016 Chwilowo.pl stosuje się do Zasad Dobrych Praktyk KPF

Nasi partnerzy

Polski Związek Instytucji Pożyczkowych logo Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce logo